Atrakcje w: Island
Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.
Islandia to jedno z tych miejsc, które na papierze brzmią jak szalona przygoda — wulkany, lodowce, wrząca lawa — a w praktyce okazują się zaskakująco proste do zwiedzenia z dziećmi. Odległości między głównymi atrakcjami są krótkie, natura jest dosłownie tuż przy drodze, a kraj jest bardzo bezpieczny. To nie jest wyprawa do dżungli z profilaktyką przeciwmalaryczną i dwunastogodzinnymi przejazdami autobusem — to dramatyczna przyroda, którą pięciolatek może przeżyć bez konieczności przechodzenia choćby metra za daleko.
Największym minusem jest cena. Islandia jest droga — licz się z cenami 1,5 do 2 razy wyższymi niż w polskich dużych miastach, od lunchu po wynajem auta. Dobra wiadomość dla rodzin jest taka, że najfajniejsze rzeczy — baseny, wodospady, gejzery, stanie między dwiema płytami kontynentalnymi — są albo darmowe, albo tanie dla dzieci. Poniżej zebraliśmy, jak zaplanować wyjazd na Islandię, który sprawdzi się dla całej rodziny, co naprawdę jest warte pieniędzy i jak uniknąć klasycznych błędów początkujących. Szerszy przegląd kraju znajdziesz w naszym dużym przewodniku po Islandii.
Kiedy jechać z dziećmi?
W gruncie rzeczy istnieją dwie zupełnie różne wersje wyjazdu na Islandię, a wybór zależy od tego, co dzieci mają z niego wynieść.
Lato (czerwiec–sierpień) to oczywisty wybór dla rodzin z dziećmi. Temperatura wynosi zwykle 10–15°C, dni są niekończąco jasne (słońce nocy polarnej w czerwcu sprawia, że słońce prawie nie zachodzi), drogi są bezpieczne, a wszystkie atrakcje są otwarte. To też sezon na maskonury — latem gniazdują one na wysepkach niedaleko Reykjaviku i wtedy właśnie kursują krótkie rejsy wzdłuż wybrzeża. Minusem jest sezon szczytowy — najwyższe ceny i najwięcej turystów w najpopularniejszych miejscach.
Zima (mniej więcej wrzesień–kwiecień) to sezon na zorzę polarną. Jeśli chcecie polować na zorzę z dziećmi, to właśnie wtedy warto jechać — najdłuższe i najciemniejsze noce przypadają między listopadem a styczniem. Wiele rodzin woli jednak koniec września–październik albo koniec lutego–marzec — wciąż ciemne wieczory, ale zwykle stabilniejsza pogoda i mniej lodu na drogach. Pamiętajcie, że zimowa jazda po Islandii wymaga wprawy i respektu; z małymi dziećmi w aucie to nie jest coś, co się improwizuje.
Niezależnie od pory roku obowiązuje jedna zasada: pogoda na Islandii jest notorycznie zmienna i potrafi się odmienić w kwadrans. Słońce, deszcz, wiatr i mgła tego samego popołudnia to norma. Pakujcie warstwy, wierzchnią kurtkę wiatro- i wodoszczelną, nawet w środku lata. Zmarznięte lub przemoczone dziecko potrafi błyskawicznie zamienić najpiękniejszy wodospad w katastrofę.
Baseny termalne — najlepszy przyjaciel rodziny
Jeśli z tego przewodnika macie zapamiętać tylko jedno: islandzkie baseny geotermalne to najlepsza rzecz, jaką dzieci mogą robić podczas tego wyjazdu, i są niemal darmowe. Każde miasto i miasteczko ma swój podgrzewany basen odkryty, a Islandczycy korzystają z nich przez cały rok. Dzieci kąpią się tu w wodzie o temperaturze 28–32°C, podczas gdy dookoła wieje wiatr i pada deszcz — i uwielbiają to.
W Reykjaviku Laugardalslaug to największy i najbardziej rodzinny basen: basen odkryty, kilka jacuzzi, zjeżdżalnie wodne i brodzik dla dzieci utrzymywany w okolicach 32°C. Wstęp jest darmowy dla dzieci (0–15 lat), a w chwili pisania tego tekstu kosztował około 1430 ISK dla dorosłych (≈40 PLN) — sprawdźcie jednak aktualne ceny i godziny otwarcia przed wyjazdem, bo są regularnie aktualizowane. Jedna rzecz, na którą warto przygotować dzieci: na Islandii obowiązkowy jest dokładny prysznic bez stroju kąpielowego przed wejściem do basenu, a personel pilnuje tego rygorystycznie. Porozmawiajcie o tym wcześniej, żeby uniknąć sceny w szatni.
Słynna Błękitna Laguna (Blue Lagoon) jest ładniejsza na zdjęciach niż przyjazna dzieciom. Dzieci poniżej 2 roku życia w ogóle nie mogą się kąpać (bogata w minerały woda może podrażniać skórę i oczy), a nawet z darmowym wstępem dla dzieci do 13 lat jest to drogie miejsce. Wszystko kupuje się online z wyprzedzeniem — nie da się po prostu wpaść bez rezerwacji. Moja rada: z naprawdę małymi dziećmi pomińcie Błękitną Lagunę i wydajcie te pieniądze na lokalne baseny, które dzieciom i tak często wydają się fajniejsze. Ze starszymi dziećmi (powiedzmy 8+) może to być jednorazowy luksus wart przeżycia.
Golden Circle — idealna wycieczka na jeden dzień
Gdyby Islandia z dziećmi miała się zmieścić w jednym dniu, byłby to Golden Circle: pętla licząca około 300 km od Reykjaviku, która mieści w sobie większość dramatycznej przyrody bez długich przejazdów. To klasyczny pierwszy dzień wyjazdu i sprawdza się świetnie dla rodzin, bo odległości są łatwe do pokonania, a każdy przystanek jest łatwo dostępny.
Geysir/Strokkur to ulubieniec dzieci. Strokkur wystrzeliwuje kolumnę wrzącej wody co pięć do dziesięciu minut, więc nikt nie zdąży się znudzić. Właśnie dlatego jest to też najniebezpieczniejsze miejsce — woda jest wrząca, trzymajcie dzieci za linami i barierkami przez cały czas. To nie jest miejsce, w którym puszcza się rękę dziecka.
Gullfoss to gigantyczny dwustopniowy wodospad. Górna ścieżka jest wyasfaltowana i nadaje się dla wózków, z widokiem prosto w kaskadę — najlepsza opcja z małymi dziećmi. Park narodowy Thingvellir (Þingvellir) to geologia, której można dotknąć: dzieci mogą dosłownie stanąć między północnoamerykańską a euroazjatycką płytą kontynentalną, a ścieżka w dół do wodospadu Öxarárfoss jest przejezdna dla wózków.
Warto zaplanować przystanek na posiłek w Fridheimar, szklarni, w której uprawia się pomidory dzięki energii geotermalnej i serwuje nieograniczoną zupę pomidorową z chlebem — dzieci zwykle uwielbiają jeść w otoczeniu roślin pomidora. W pobliżu znajdują się też stajnie oferujące jazdę konną dla początkujących na małych, spokojnych islandzkich koniach, idealną dla dzieci.
Świat zwierząt — maskonury i wieloryby
Ze starego portu w Reykjaviku wypływają rejsy przyjazne rodzinom na małe wysepki Akurey i Lundey, gdzie latem gniazdują tysiące maskonurów. Czerwiec to szczyt sezonu na maskonury. Wiele wycieczek łączy obserwację maskonurów i wielorybów w jednym rejsie, a na pokład przyjmowani są pasażerowie w każdym wieku.
Kilka realistycznych oczekiwań: morze u wybrzeży Islandii bywa wzburzone, więc jeśli macie dzieci (lub dorosłych) łatwo cierpiących na chorobę morską, weźcie tabletki na chorobę lokomocyjną z wyprzedzeniem i wybierzcie spokojny dzień pogodowo. Ubierzcie dzieci ciepło — na wodzie jest znacznie chłodniej i bardziej wietrznie niż na lądzie. Obserwacja wielorybów to zawsze loteria — nigdy nie ma gwarancji ich zobaczenia, więc nie sprzedawajcie tego dzieciom jako pewniaka, tylko jako ekscytujące polowanie.
Wynajem auta i foteliki — przeczytajcie to uważnie
Dla rodziny wynajem auta to na Islandii niemal zawsze dobry wybór. Nie musicie dostosowywać się do rozkładów wycieczek, możecie zatrzymać się, gdy ktoś musi skorzystać z toalety, i sami ustalacie tempo. Jest jednak zasada, o której musicie wiedzieć z wyprzedzeniem, bo inaczej zrobi się drogo i niebezpiecznie.
Wszystkie dzieci poniżej 135 cm muszą siedzieć w homologowanym foteliku lub podkładce podwyższającej — i przepis ten jest egzekwowany rygorystycznie. Mandat wynosi około 30 000 ISK (≈8500 PLN) za każde nieprawidłowo zapięte dziecko. Nie wystarczy byle jaki fotelik — musi spełniać europejską normę (ECE R44/04 lub R129/i-Size). Jeśli przywieziecie własny fotelik z Polski, zwykle jest całkowicie w porządku, bo polskie foteliki spełniają tę normę. Jeśli wypożyczacie fotelik u wynajmującego auto — zarezerwujcie go z wyprzedzeniem, żeby zagwarantować odpowiedni typ i rozmiar. Cena to zwykle kilkadziesiąt złotych za dobę (sprawdźcie aktualną stawkę u wypożyczającego).
Dwie dodatkowe uwagi: jeśli wynajmujecie mniejszy samochód i planujecie jeździć tylko po ringroadzie i Golden Circle latem, nie potrzebujecie napędu na cztery koła — oszczędźcie pieniądze. I szczegół bezpieczeństwa zimowego, o którym wielu zapomina: przed zapięciem pasów zdejmijcie dziecku grubą kurtkę, a zamiast niej połóżcie kurtkę lub koc na wierzchu. Gruba kurtka pod uprzężą sprawia, że pasy są niebezpiecznie luźne.
Praktyczne info o jedzeniu, noclegach i budżecie
Jedzenie to największy pożeracz budżetu podczas tej podróży. Zwykły rodzinny lunch na mieście może łatwo kosztować kilkaset złotych na osobę. Najlepszy rodzinny trik to rezerwacja noclegu z kuchnią (mieszkanie, domek lub pensjonat) i zakupy w tanich sieciach — Bónus (z małą różową świnką w logo) i Krónan to sklepy, w których kupują sami Islandczycy. Gotowanie śniadań i przygotowywanie kanapek na jednodniowe wycieczki drastycznie obniża całkowity koszt. Woda z kranu jest jedną z najczystszych i najlepszych na świecie — nigdy nie kupujcie wody butelkowanej, po prostu napełniajcie butelki z kranu.
Jeśli chodzi o nocleg, Reykjavik świetnie sprawdza się jako baza do jednodniowych wycieczek; jeśli chcecie zobaczyć więcej kraju, możecie zrobić spokojniejszą wersję ringroadu, ale z dziećmi planujcie krótkie odcinki dziennie — jedna, może dwie atrakcje dziennie, nie sześć. Islandia z dziećmi to nie odhaczanie listy, tylko dawanie czasu na przeżycie każdego doświadczenia.
Podsumowując: Islandia jest droga, ale zaskakująco łatwa z dziećmi. Najlepsze chwile — kąpiel w ciepłej wodzie podczas śnieżycy, oglądanie eksplodującego Strokkuru, stanie na pęknięciu kontynentalnym — kosztują niemal nic. Wydajcie pieniądze na dobre auto i nocleg z kuchnią, spakujcie ciepłe ubrania i pozwólcie, by przyroda zrobiła resztę.
Najczęściej zadawane pytania
W jakim wieku najlepiej zabrać dziecko na Islandię?
Sprawdza się to w zasadzie w każdym wieku — kraj jest bezpieczny, a odległości krótkie. Z niemowlęciem pamiętajcie, że Błękitna Laguna nie wpuszcza dzieci poniżej 2 roku życia, a rejsy po morzu mogą być wzburzone. Wiek średni (mniej więcej 4–10 lat) to słodki punkt — dzieci są już dość duże, by chodzić samodzielnie przy wodospadach i gejzerach, i wciąż dość małe, by wszystko wydawało im się magiczne.
Czy musimy mieć fotelik samochodowy w wynajętym aucie?
Tak. Wszystkie dzieci poniżej 135 cm muszą siedzieć w homologowanym foteliku lub podkładce podwyższającej zgodnie z normą europejską, a kontrole są rygorystyczne — mandat to około 30 000 ISK za dziecko. Przywieźcie własny polski fotelik albo zarezerwujcie odpowiedni typ u wypożyczającego auto z wyprzedzeniem.
Czy Błękitna Laguna jest warta odwiedzenia z dziećmi?
Z naprawdę małymi dziećmi — nie, pomińcie ją (dzieci poniżej 2 lat nie mogą się kąpać, a poza tym jest drogo). Ze starszymi dziećmi może to być jednorazowy, przyjemny luksus, ale kupcie bilety online z wyprzedzeniem. Zwykłe lokalne baseny, jak Laugardalslaug, są tańsze, swobodniejsze dla dzieci i często bardziej zabawne.
Kiedy zobaczymy zorzę polarną z dziećmi?
Sezon na zorzę trwa mniej więcej od września do kwietnia, z najciemniejszymi nocami w listopadzie–styczniu. Wiele rodzin z dziećmi wybiera koniec września–październik lub luty–marzec, gdy wieczory są ciemne, a pogoda stabilniejsza. Pamiętajcie, że zimowa jazda wymaga wprawy — sprawdźcie stan dróg i pogodę przed wieczornym polowaniem na zorzę.


