Atrakcje w: Południowa Islandia
Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.
Są miejsca, które człowiek widzi na zdjęciach setki razy, zanim tam dotrze — a potem jest Jökulsárlón, gdzie zdjęcia tak naprawdę nie oddają jego piękna. Cicha, mlecznobłękitna laguna, w której ogromne jak domy góry lodowe powoli dryfują w stronę morza, foki wylegują się na kry, a światło zmienia się z minuty na minutę. To prawdopodobnie najczęściej fotografowane miejsce na całej Islandii, a mimo to, gdy się tam staniesz, wcale nie czuje się jak turystyczna pułapka. Ten przewodnik zbiera wszystko, co trzeba wiedzieć przed dobrą wizytą: rejsy łodzią i ich ceny, sąsiednią plażę Diamond Beach, najpiękniejszą porę roku i to, jak faktycznie tam dojechać.
Czym właściwie jest Jökulsárlón?
Jökulsárlón oznacza mniej więcej „lagunę lodowcowej rzeki” — i dokładnie tym jest. Laguna leży u podnóża Breiðamerkurjökull, języka lodowcowego wypływającego z Vatnajökull, największego lodowca Europy. Gdy jęzor lodowca powoli się cofa, następuje cielenie — czyli odrywanie się gór lodowych, które wpadają do wody i dryfują po lagunie, zanim dotrą do morza. W efekcie krajobraz zmienia się nieustannie i żadne dwie wizyty nie wyglądają tak samo.
Miejsce jest wyjątkowo fascynujące, bo jest młode. Laguna zaczęła powstawać dopiero w latach 30. XX wieku, gdy lodowiec cofnął się po cieplejszym okresie, i od tego czasu urosła dramatycznie — dziś jest około czterokrotnie większa niż w latach 70. Jednocześnie to najgłębsze jezioro Islandii, sięgające ponad 280 metrów głębokości, ponieważ woda z topniejącego lodu wypełniła zagłębienie po dawnym lodowcu. Innymi słowy, patrzysz na miejsce, które dosłownie powstało w czasie rzeczywistym za sprawą zmian klimatu — to zarazem zachwycające i trochę smutne.
Same góry lodowe zasługują na osobną wzmiankę. Wiele z nich lśni bielą, ale część świeci niemal nienaturalnym, elektrycznym błękitem, a inne mają czarne żyłki wulkanicznego popiołu z dawnych erupcji. Część lodu może mieć ponad 1000 lat — czyli zamarzła na długo przed zasiedleniem Islandii. Patrzysz więc nie tylko na piękny lód, ale na archiwum historii wyspy.
Rejsy po lagunie — i ile kosztują
Jökulsárlón można podziwiać całkowicie za darmo z brzegu, ale jeśli chcesz wypłynąć między góry lodowe, masz do wyboru dwa rodzaje rejsów. Warto poznać różnicę przed rezerwacją, bo oferują zupełnie inne doświadczenia i różnią się ceną.
Łodzie amfibie to duże, przyjazne rodzinom pojazdy, które zjeżdżają na kołach do wody, a potem płyną po lagunie. Rejs trwa około 30–40 minut, przewodnik opowiada o lodowcu, a często można też potrzymać w rękach kawałek liczącego tysiąc lat lodu. Cena wynosi około 7100 ISK dla dorosłych (ok. 199 PLN) i 3500 ISK dla dzieci w wieku 6–12 lat (ok. 98 PLN), a najmłodsi płyną za darmo. To łatwiejsza, spokojniejsza opcja — i jedyna, która kursuje mniej więcej przez cały rok.
Łodzie zodiac to małe, szybkie pontony, które zabierają cię znacznie dalej — aż pod samą ścianę lodowca, około osiem kilometrów w głąb laguny, gdzie duże łodzie nie docierają. Rejs jest dłuższy, trwa około 75 minut, i bardziej przygodowy. Licz się z kosztem od ok. 17 000 ISK dla dorosłych (ok. 476 PLN) oraz około 9600 ISK dla dzieci w wieku 8–14 lat (ok. 269 PLN). Rejsy zodiakami kursują tylko sezonowo, mniej więcej od 1 maja do 31 października, i wymagają odrobiny sprawności fizycznej.
Ceny rejsów na Islandii często zmieniają się między sezonami i u różnych operatorów — sprawdź aktualne ceny i godziny odjazdów bezpośrednio u organizatora (rejsy na miejscu obsługuje icelagoon.is) przed planowaniem wizyty. W wysokim sezonie, czyli w lipcu i sierpniu, popularne godziny szybko się wyprzedają, więc jeśli planujesz przyjechać w środku dnia, zarezerwuj z wyprzedzeniem.
Nie potrzebujesz żadnej łodzi? Zupełnie w porządku. Wielu podróżnych uważa, że laguna jest najbardziej magiczna właśnie z brzegu, gdzie można spacerować wzdłuż wody, słuchać trzaskającego lodu i obserwować foki bez wydawania złotówki.
Diamond Beach — gdzie lód spotyka czarny piasek
Tuż na południe od laguny, po drugiej stronie mostu na ring roadzie, leży miejsce, dla którego wielu tu przyjeżdża: Diamond Beach. Oficjalnie nazywa się Breiðamerkursandur, ale przydomek wziął się z widoku, jaki roztacza się przed oczami — rozrzucone kawałki lodu lśniące jak diamenty na tle czarnego, wulkanicznego piasku. Góry lodowe wypływają z laguny, krótką rzeką docierają do morza, a potem fale wyrzucają je z powrotem na brzeg.
Efekt jest nierealny: przezroczyste, wyszlifowane bryły lodu w każdym rozmiarze, od wielkości pięści po wielkość samochodu, leżące na czarnym piasku, podczas gdy za nimi rozbijają się fale. O wschodzie i zachodzie słońca lśnią bursztynowo lub szmaragdowo, w zależności od światła, i nieprzypadkowo ta plaża jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc na Islandii. Najlepsze pokazy lodu zdarzają się zwykle zimą, mniej więcej od listopada do marca, gdy cielenie jest intensywniejsze i na brzeg wypływają największe bryły — ale lód na plaży można zobaczyć praktycznie przez cały rok.
Słowo ostrzeżenia: morze w tym miejscu jest śmiertelnie niebezpieczne. Tzw. sneaker waves, czyli nagłe, ogromne fale, mogą pojawić się bez ostrzeżenia i z łatwością porwać dorosłego człowieka. Nigdy nie wchodź na góry lodowe przy linii wody i nigdy nie odwracaj się plecami do morza. Trzymaj bezpieczny dystans od fal, zwłaszcza z dziećmi, i zadowól się kawałkami lodu leżącymi wyżej na piasku.
Foki, sceny filmowe i inne ciekawostki
Laguna jest domem dla fok przez cały rok — często można je zobaczyć odpoczywające na górach lodowych albo wystawiające głowy z wody z wielkimi, okrągłymi oczami. Chętnie trzymają się lodu, żeby być bezpieczne przed orkami czekającymi na morzu. Największe szanse na ich zobaczenie masz w chłodniejszych miesiącach, od jesieni do wczesnej wiosny, gdy są najbardziej aktywne blisko ujścia laguny. Zabierz lornetkę, jeśli masz — foki trzymają dystans.
Jökulsárlón ma też na koncie niemałą karierę filmową. Nakręcono tu dwa filmy o Jamesie Bondzie — słynny pościg samochodowy po zamarzniętej lagunie w Śmierć nadejdzie jutro (2002) i scenę narciarską w Uwierz w duchy (1985). Miejsce pojawiło się też krótko w Batman: Początek jako część treningu Bruce’a Wayne’a w Himalajach. Stojąc tu w szary dzień, łatwo zrozumieć, dlaczego reżyserzy tak to miejsce uwielbiają — wygląda jak z innej planety.
Kiedy jechać?
Krótka odpowiedź brzmi: Jökulsárlón jest fantastyczna przez cały rok, ale pory roku oferują zupełnie inne doświadczenia.
Lato (czerwiec–sierpień) to długie dni, słońce o północy i najbardziej przejezdne drogi. To najłatwiejszy czas na dojazd, wszystkie rejsy kursują, a na plażę najłatwiej się dostać. Minusem jest to, że to również wysoki sezon — najwięcej turystów i najwyższe ceny.
Zima (listopad–marzec) jest ciemniejsza i surowsza, ale spektakularna. To wtedy odrywają się największe góry lodowe, Diamond Beach wygląda najpiękniej, foki są aktywne, a — być może najlepsze ze wszystkiego — nad laguną w bezchmurne wieczory można obserwować tańczącą zorzę polarną. Przy niemal zerowym zanieczyszczeniu światłem to jedno z najlepszych miejsc na Islandii do polowania na zorzę. Warto jednak liczyć się z tym, że jazda zimą trwa dłużej i może zostać odwołana w razie sztormu.
Niezależnie od pory roku: islandzka pogoda jest notorycznie kapryśna i potrafi zmienić się ze słonecznej w burzową w ciągu godziny. Ubierz się warstwowo, zabierz wierzchnią odzież wiatro- i wodoszczelną i sprawdź stan dróg na road.is oraz pogodę na vedur.is, zanim wyruszysz. Zaplanuj też zapas czasu — to nie jest miejsce, przez które warto przejeżdżać w pośpiechu.
Jak tu dojechać
Jökulsárlón leży na południowym wybrzeżu Islandii, około 380 km na południowy wschód od Reykjaviku, wzdłuż ring roadu (Route 1). To długa, ale prosta i dobrze oznakowana trasa — licz się z około 5 godzinami jazdy w letnich warunkach, dłużej zimą. Laguna leży dosłownie przy drodze, więc trudno ją przeoczyć; parkingi znajdują się po obu stronach mostu, a na Diamond Beach dotrzesz z tego samego zjazdu.
Przejechanie całej trasy z Reykjaviku i z powrotem w jeden dzień jest teoretycznie możliwe, ale to około dziesięć godzin za kierownicą plus postoje — męczące i trochę szkoda czasu. Znacznie rozsądniej jest przenocować wzdłuż południowego wybrzeża, na przykład w Vík, Kirkjubæjarklaustur albo Höfn, i uczynić z Jökulsárlón część dłuższej wycieczki objazdowej. Wtedy zdążysz też zobaczyć wodospady, czarne plaże i lodowce po drodze. Wynajęty samochód daje swobodę zatrzymania się, gdy światło jest najpiękniejsze; więcej przystanków na trasie znajdziesz w naszym przewodniku po Południowej Islandii.
Jeśli nie masz samochodu, możesz też zarezerwować zorganizowane wycieczki jednodniowe lub kilkudniowe z Reykjaviku, które obejmują Jökulsárlón — wygodna opcja, jeśli nie chcesz prowadzić sam, ale wiąże się z podporządkowaniem się grafikowi grupy. Jak z lotu ptaka wygląda cała wyspa i jak południowe wybrzeże wpisuje się w dłuższą podróż, sprawdzisz w naszym dużym przewodniku po Islandii.
Bezpośrednie loty z Polski na Islandię latają tylko sezonowo — Wizz Air oferuje połączenia z Warszawy i Krakowa do Keflavíku w miesiącach letnich. Poza sezonem najwygodniej dolecieć przez Kopenhagę lub Oslo liniami SAS albo Icelandair. Islandia należy do strefy Schengen, więc obywatele Polski nie potrzebują wizy.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zwiedzanie Jökulsárlón coś kosztuje?
Nie, wejście na samą lagunę i Diamond Beach jest bezpłatne, nie ma żadnej opłaty za wstęp. Płacisz tylko, jeśli chcesz popłynąć łodzią między góry lodowe albo zarezerwować zorganizowaną wycieczkę z Reykjaviku. Parking przy lagunie zwykle również jest bezpłatny.
Czy muszę rezerwować rejs łodzią z wyprzedzeniem?
Poza sezonem bilet często można kupić na miejscu, ale w wysokim sezonie (lipiec–sierpień) oraz w popularnych godzinach w środku dnia zdecydowanie zaleca się wcześniejszą rezerwację, bo rejsy się wyprzedają. Łodzie zodiac mają mniej miejsc i rozchodzą się najszybciej. Zawsze sprawdź aktualne godziny odjazdów i ceny u organizatora przed wyjazdem.
Czy Jökulsárlón można zobaczyć zimą?
Tak, zdecydowanie — i wielu podróżnych uważa zimę za najpiękniejszą porę roku, z dużymi górami lodowymi, fokami i szansą na zorzę polarną nad laguną. Łodzie amfibie kursują cały rok, a rejsy zodiakami tylko od maja do października. Licz się z dłuższym czasem dojazdu i sprawdź stan dróg, bo zimowa pogoda potrafi pokrzyżować plany.
Ile czasu warto zarezerwować na wizytę?
Zaplanuj co najmniej 1,5–2 godziny, jeśli chcesz bez pośpiechu zobaczyć zarówno lagunę, jak i Diamond Beach, oraz 3–4 godziny, jeśli dodasz do tego rejs łodzią. Ponieważ dojazd z Reykjaviku zajmuje w jedną stronę około pięciu godzin, rozsądniej jest przenocować wzdłuż południowego wybrzeża, niż próbować zmieścić wszystko w jednym dniu.


