Wszystkie przewodniki ATRAKCJE

Mała Petra (Siq al-Barid) — blisko, ale znacznie spokojniej

Jordanien · Petra

Zofia Nowak

Zofia Nowak

ATRAKCJE 10 min czytania

Atrakcje w: Petra

Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.

Wszyscy mówią o Petrze — i słusznie — ale kilka kilometrów na północ leży mniejsza, dużo spokojniejsza siostrzana atrakcja, którą omija większość jednodniowych turystów. Mała Petra, po arabsku Siq al-Barid, oznacza mniej więcej “zimny wąwóz” — i to już sporo mówi o samym doświadczeniu. Słońce niemal nigdy nie dociera do dna wąskiego kanionu, więc jest tu chłodniej niż na otwartej równinie, a hałasu autokarów z turystami niemal nie słychać. Jeśli zdecydowaliście już, że zobaczycie wielką Petrę, koniecznie dodajcie to miejsce jako uzupełnienie.

Mała Petra to nie “mini-wersja” odhaczana w przelocie — to osobny, niewielki świat z freskami, jakich nie znajdziecie nigdzie indziej, krótka trasa przyjazna dzieciom oraz start jednego z najlepszych szlaków w całej Jordanii. Ten przewodnik pokazuje, co naprawdę tam zobaczycie, jak się dostać na miejsce, ile to kosztuje i jak mądrze zaplanować wizytę.

Urok tego miejsca polega na tym, że wciąż wydaje się nieodkryte — tak, jak dawno przestała czuć się wielka Petra. Nie ma tu tłumów wspinających się przed Skarbcem, nie ma kolejek do kasy i rzadko spotkacie w wąwozie więcej niż garstkę innych zwiedzających naraz. Dla tych, którzy chcą poznać Nabatejczyków bez tłoku — albo po prostu potrzebują spokojniejszego oddechu między wielkimi atrakcjami — Mała Petra jest jednym z najbardziej niedocenianych przystanków w całej Jordanii.

Czym właściwie jest Mała Petra?#

Małą Petrę zbudowali Nabatejczycie — ten sam lud kupców, który wykuł wielką Petrę w skale. Podczas gdy Petra była stolicą i centrum ceremonialnym, Mała Petra prawdopodobnie pełniła funkcję czegoś w rodzaju przedmieścia i stacji karawan — miejsca, gdzie kupcy podróżujący szlakami z Arabii mogli odpocząć, napoić zwierzęta, zjeść i przenocować, zanim ruszyli dalej. Wyobraźcie sobie raczej antyczny zajazd i magazyn niż kompleks świątynny. Archeolodzy datują najbardziej znane fragmenty na okres od około 40 r. p.n.e. do 25 r. n.e., czyli szczytowy okres potęgi Nabatejczyków.

Sam siq — wąska szczelina skalna, którą się przechodzi — ma zaledwie około 400 metrów długości, a cały odkryty obszar jest niewielki w porównaniu z gigantycznym kompleksem w Petrze. To oznacza, że Małą Petrę realnie zwiedzicie w około 1–2 godziny, nie licząc szlaków turystycznych. Wzdłuż ścian wąwozu zobaczycie schody wykute w skale, cysterny gromadzące wodę deszczową oraz rzędy pomieszczeń, które prawdopodobnie były mieszkaniami, magazynami i jadalniami dla podróżnych.

Tuż obok Małej Petry leży ponadto prehistoryczna osada Beidha (al-Baidha), jedna z najstarszych znanych wsi na Bliskim Wschodzie, sięgająca korzeniami epoki neolitu — a więc tysięcy lat przed Nabatejczykami. Widać ją jako zbiór niskich, okrągłych fundamentów z kamienia i łatwo połączyć jej zwiedzanie z wizytą w Małej Petrze, jeśli interesujecie się archeologią. Razem te dwa miejsca opowiadają niezwykle długą historię ludzkiego życia w tej surowej pustynnej okolicy.

Malowany dom — prawdziwy skarb tego miejsca#

Najważniejszym powodem, by dojść do samego końca, jest “Malowany Dom” (Painted Biclinium) — wykuta w skale jadalnia, której sufit i ściany wciąż noszą dobrze zachowane freski. To coś, czego nie zobaczycie nawet w wielkiej Petrze: jedne z nielicznych zachowanych na świecie nabatejskich malowideł ściennych. Wejdźcie po krótkich schodach i zajrzyjcie do środka (zwykle jest tam metalowa krata, ale malowidła są dobrze widoczne).

Przyjrzawszy się bliżej, dostrzeżecie winorośle, kwiaty, ptaki i małe uskrzydlone postacie — erotes, małych bożków miłości — wspinające się po drabinach, przycinające pędy i niosące kosze winogron. Motywy wiążą się z kultem wina i Dionizosa, a stylem przypominają rzymskie malowidła ścienne z Pompejów. Weźcie ze sobą małą latarkę albo użyjcie latarki w telefonie, bo pomieszczenie jest zacienione, a szczegóły wyraźnie zyskują przy odrobinie światła.

Spokojny szlak na tyły Klasztoru#

Teraz prawdziwa wskazówka dla wtajemniczonych. Z jednego ze wzniesień nad Małą Petrą prowadzi ścieżka na zachód i jeśli pójdziecie nią przez około 6 km, dotrzecie do ad-Deir, czyli Klasztoru, od tylnej strony Petry. To ten sam wspaniały monument, do którego większość dociera słynnymi 800 schodami z głównej części kompleksu — ale tą trasą ominiecie męczące podejście. Szlak od strony Małej Petry jest w większości z górki, co czyni go znacznie łagodniejszym niż klasyczna wspinaczka.

Krajobraz wzdłuż trasy to otwarty teren pustynny, zupełnie inny niż ciasne wąwozy w głębi parku — cichszy, pustszy, dający poczucie, że macie pustynię tylko dla siebie. Ta trasa wymaga ważnego biletu do Petry (lub Jordan Pass), ponieważ wchodzicie do parku archeologicznego Petry w momencie dotarcia do Klasztoru. Wielu podróżnych woli iść tym odcinkiem z lokalnym przewodnikiem lub Beduinem, bo ścieżka jest nierówna i słabo oznakowana — zapytajcie w miejscu noclegu w Wadi Musa, zwykle da się to zorganizować. Nie idźcie sami w letnim upale bez wody — na trasie nie ma cienia ani żadnego kiosku.

Ile to kosztuje? Jordan Pass a bilet wstępu#

To dobra wiadomość: Mała Petra jest objęta Jordan Pass i zwykle nie pobiera się osobnej opłaty za wstęp do samego siqu. Ponieważ Jordan Pass i tak obejmuje wielką Petrę oraz ponad 40 innych atrakcji, dla większości podróżnych Mała Petra jest w praktyce “gratis w pakiecie”. Jordan Pass ma trzy warianty, różniące się głównie liczbą dni wstępu do Petry:

  • Jordan Wanderer (1 dzień w Petrze): około 70 JOD (~392 PLN)
  • Jordan Explorer (2 dni w Petrze): około 75 JOD (~420 PLN)
  • Jordan Expert (3 dni w Petrze): około 80 JOD (~448 PLN)

Największą zaletą Jordan Pass jest to, że znosi opłatę za wizę turystyczną w wysokości 40 JOD (~224 PLN) — pod warunkiem że kupicie pass przed przyjazdem i zostaniecie w kraju co najmniej trzy noce. Jeśli zostajecie krócej, nadal macie dostęp do atrakcji, ale opłatę wizową musicie uiścić osobno przy wjeździe. Dla obywateli Polski wiza na miejscu (visa on arrival) lub właśnie Jordan Pass w pełni załatwia formalności wjazdowe. Dla niemal każdego, kto planuje zobaczyć Petrę, pass opłaca się z dużym zapasem w porównaniu z osobnym opłacaniem wstępu do Petry (około 50 JOD za jeden dzień) plus wizy. Ceny i warunki się zmieniają — sprawdźcie aktualne kwoty na oficjalnej stronie jordanpass.jo przed zakupem. Kurs JOD/PLN też się waha, więc traktujcie kwoty w złotówkach powyżej jako orientacyjne (1 JOD ≈ 5,6 PLN).

Jak się tam dostać#

Mała Petra leży zaledwie około 9–10 km od głównego wejścia w Wadi Musa, czyli około 15–20 minut jazdy samochodem. To na tyle blisko, że najprościej jest zwykle zamówić krótki kurs taksówką z hotelu — ustalcie cenę z góry i poproście kierowcę, by poczekał albo odebrał was o umówionej porze, bo nie zawsze na miejscu są wolne taksówki na powrót. Wiele hoteli w Wadi Musa organizuje też transfer lub półdniowe wycieczki.

Jeśli macie wynajęty samochód, droga jest prosta i oznakowana w kierunku “Siq al-Barid” lub “Little Petra”/Beidha. Przy wejściu jest parking. Popularnym rozwiązaniem jest zaplanowanie Małej Petry na późne popołudnie w dniu przyjazdu — jako łagodna rozgrzewka przed wielkim dniem w Petrze — albo odwrotnie, jako spokojniejsze zakończenie po intensywnym dniu wśród głównych zabytków. Loty z Polski (Ryanair, Wizz Air) do Ammanu (AMM) i sezonowo do Akaby ułatwiają dotarcie w tę okolicę Jordanii.

Najlepsza pora na wizytę#

Ponieważ Siq al-Barid jest tak wąski i zacieniony, miejsce wygląda najpiękniej, gdy światło pada pod niskim kątem, a więc nie w samo południe. Wczesny poranek lub późne popołudnie dają łagodniejsze światło, chłodniejszą temperaturę i mniej ludzi. Duże grupy autokarowe zwykle pojawiają się w Petrze dopiero przed południem, więc przychodząc do Małej Petry wcześnie rano lub późnym popołudniem, często macie wąwóz niemal wyłącznie dla siebie.

Sezonowo najlepsze są marzec–kwiecień oraz październik–listopad, z dziennymi temperaturami zwykle w okolicach 18–25°C — na tyle ciepło do wędrówek, że nie odczuwacie jeszcze palącego letniego upału. Lato (czerwiec–sierpień) bywa bardzo gorące i uciążliwe na szlaku do Klasztoru, a zima jest chłodna i może być deszczowa. Skoro “al-Barid” znaczy zimny wąwóz: zabierzcie cienką dodatkową warstwę ubrania, bo w cieniu wewnątrz siqu może być wyraźnie chłodniej niż na słońcu na zewnątrz, zwłaszcza rankami i zimą.

Mała Petra z dziećmi#

Ponieważ główna trasa jest krótka i w większości płaska, Mała Petra sprawdza się wyjątkowo dobrze jako wycieczka rodzinna — zwłaszcza w porównaniu z wielką Petrą, gdzie odległości i upał potrafią zmęczyć nawet dorosłych. Większość dzieci bez trudu pokonuje spacer przez wąwóz, a schody prowadzące do pomieszczeń szybko zamieniają się w małą przygodę. Trzeba tylko pilnować najmłodszych przy stromych, wykutych w skale stopniach, które nie mają barierek i bywają śliskie.

Malowany Dom zwykle zachwyca dzieci, gdy wskaże się im drobne postacie, ptaki i pnącza winorośli na suficie — włączcie latarkę w telefonie i zróbcie z tego małe polowanie na skarby. Ponieważ całą wizytę da się zamknąć w niecałą godzinę, świetnie wpasowuje się między inne atrakcje, nie męcząc nikogo do końca. Jeśli mimo to chcecie przejść szlakiem na tyły Klasztoru, zostawcie go raczej dla starszych dzieci i nastolatków — jest zbyt długi i pozbawiony osłony dla maluchów.

Praktyczne wskazówki na wizytę#

Wzdłuż wąwozu często siedzą lokalni Beduini, którzy sprzedają pamiątki i częstują słodką herbatą beduińską z szałwią — miła przerwa, choć bez żadnego obowiązku kupowania. Jeśli macie w kieszeni kilka dinarów, to fajny sposób, by wesprzeć mieszkańców, a herbata smakuje zaskakująco dobrze w cieniu.

Zabierzcie ze sobą trochę gotówki w drobnych nominałach — na terenie nie ma płatności kartą, a jeśli chcecie kupić pamiątkę, butelkę wody albo herbatę, jedyną walutą są dinary w banknotach i monetach. Nastawcie się też na realne oczekiwania: to nie jest obiekt z kawiarnią, restauracją czy sklepem, tylko stosunkowo surowe stanowisko archeologiczne. I właśnie dlatego wciąż wydaje się autentyczne.

Weźcie dużo wody, ochronę przeciwsłoneczną i solidne buty — kamienne stopnie bywają śliskie i nierówne, a na terenie nie ma żadnych kiosków. Jeśli chcecie wejść po schodach do wyższych pomieszczeń i punktów widokowych, musicie pewnie stąpać. Liczcie na 1–2 godziny na samą Małą Petrę, albo pół dnia do całego dnia, jeśli planujecie też przejść szlakiem na tyły Klasztoru. I nie zapomnijcie: miejcie przy sobie Jordan Pass lub bilet do Petry, jeśli zamierzacie wejść do parku archeologicznego przez ten szlak.

Najczęściej zadawane pytania#

Czy Mała Petra jest wliczona w Jordan Pass?#

Tak. Mała Petra (Siq al-Barid) jest zwykle objęta Jordan Pass i zazwyczaj nie pobiera się osobnej opłaty za wstęp do samego siqu. Ponieważ pass i tak obejmuje wielką Petrę oraz ponad 40 innych atrakcji, dla większości podróżnych Mała Petra jest w praktyce darmowa. Zawsze sprawdźcie aktualne warunki na jordanpass.jo.

Ile czasu potrzebuję na Małą Petrę?#

Liczcie na około 1–2 godziny, by przejść przez liczący około 400 metrów wąwóz, zobaczyć Malowany Dom i wspiąć się do punktów widokowych. Jeśli chcecie też przejść szlakiem na tyły Klasztoru (ad-Deir), zarezerwujcie pół dnia do całego dnia.

Jak daleko jest Mała Petra od wielkiej Petry?#

Tylko około 9–10 km, czyli około 15–20 minut jazdy samochodem z Wadi Musa. Wystarczy krótki kurs taksówką lub transfer hotelowy, a wielu podróżnych łączy oba miejsca podczas tej samej wizyty w Petrze.

Czy warto odwiedzić Małą Petrę, jeśli i tak planuje się wielką Petrę?#

Tak, z trzech powodów: unikatowe nabatejskie freski w Malowanym Domu nie występują w wielkiej Petrze, miejsce jest znacznie spokojniejsze i mniej zatłoczone, a właśnie stąd zaczyna się świetny szlak na tyły Klasztoru. Jako uzupełnienie — nie zastąpienie — zdecydowanie warte pół dnia lub popołudnia.

Udostępnij:

Fler guider om Jordanien