Wszystkie przewodniki JEDZENIE

Tropikalne owoce Tajlandii — 15 owoców, których musisz spróbować

Emilia Kowalczyk

Emilia Kowalczyk

JEDZENIE 17 min czytania

Atrakcje w: Thailand

Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.

Tajlandia to nie tylko raj dla miłośników plaż i zwiedzania świątyń — to także jeden z najlepszych krajów na świecie, by jeść owoce. Dzięki tropikalnemu klimatowi, długiemu sezonowi wegetacyjnemu i kulturze kulinarnej, która traktuje owoce z takim samym szacunkiem jak gotowane potrawy, Tajlandia oferuje wybór, przy którym polskie stoiska z owocami wyglądają jak blada kopia. Tu nie chodzi o blade, niedojrzałe owoce z importu, transportowane w chłodzonym kontenerze przez trzy tygodnie. Tutaj owoce zrywa się dojrzałe, sprzedaje tego samego dnia i je na miejscu — często rozłożone na lodzie przy ulicznym stoisku za garść bahtów.

To, co czyni tajskie doświadczenie owocowe tak wyjątkowym, to nie tylko smak, ale i dostępność. Wszędzie — przy poboczach dróg, na nocnych targach, przed sklepami 7-Eleven, na łodziach na pływających targach — znajdziesz wózki z pokrojonymi owocami w plastikowych torebkach z drewnianym patyczkiem i woreczkiem cukru z chili (tak, Tajowie jedzą owoce z chili i solą, i to genialne). Torebka rzadko kosztuje więcej niż 20–30 bahtów, a wybierać możesz, wskazując palcem, bez słowa.

Ten przewodnik przeprowadzi Cię przez 15 tropikalnych owoców, których musisz spróbować podczas podróży do Tajlandii. Przy każdym owocu znajdziesz opis smaku, sezon, orientacyjną cenę i wskazówki, jak go jeść. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tajskiej kuchni w ogóle, polecamy nasz kompletny przewodnik kulinarny, a jeśli chcesz połączyć polowanie na owoce z ulicznym jedzeniem w stolicy, mamy osobny przewodnik po street foodzie w Bangkoku.


Król i królowa owoców#

Tajlandia ma dwa owoce noszące królewskie tytuły: durian to król owoców, a mangostan to królowa owoców. Często sprzedaje się je obok siebie na targach i mają mniej więcej ten sam szczyt sezonu — od maja do sierpnia. Tradycja mówi, że mangostan należy jeść po durianie, by zrównoważyć ciepło ciała — idea ta wywodzi się z tajskiej medycyny ludowej, w której durian uznaje się za „gorący”, a mangostan za „zimny”.


1. Mango (Mamuang)#

Tajskie mango to zupełnie inne doświadczenie niż blade, włókniste mango, które znajdziesz w polskich sklepach. Najpopularniejsza odmiana nazywa się Nam Dok Mai i ma intensywnie złocistożółty miąższ, gładszy niż masło — całkowicie pozbawiony włókien. Smak jest głęboko słodki z subtelną kwaskowatością, która utrzymuje go w równowadze. Idealnie dojrzałe tajskie mango pachnie jak perfumowany tropikalny sen już z odległości metra.

Smak: Intensywnie słodki, kremowy, całkowicie bez włókien w odmianie Nam Dok Mai. Sezon: Luty–maj (szczyt marzec–kwiecień), ale dostępne cały rok w gorszej jakości. Cena: 35–60 THB za kilogram w sezonie, drożej poza nim. Jak jeść: Przekrój wzdłuż pestki na dwie połówki i wyjadaj łyżeczką, albo poproś sprzedawcę, by pokroił je w plasterki. Mango sticky rice — mango z kleistym ryżem i mlekiem kokosowym — to najbardziej ukochany deser Tajlandii i kosztuje 60–100 THB przy ulicznym stoisku.


2. Durian (Thurian)#

Durian dzieli świat na dwa obozy: tych, którzy go uwielbiają, i tych, którzy uciekają z pomieszczenia. Zapach opisywano jako wszystko od „dojrzałych migdałów i kremu waniliowego” po „zużytą skarpetę z siłowni w sierpniowym upale”. Większość hoteli i linii lotniczych go zakazuje. Ale pod kolczastą, opancerzoną skórką kryje się kremowy, kremowo-budyniowy miąższ, który wielu uważa za najbardziej złożone doznanie smakowe w świecie owoców.

Najbardziej pożądana odmiana w Tajlandii nazywa się Monthong („złota poduszka”) i ma gruby, kremowy miąższ o łagodnym zapachu w porównaniu z odmianami malezyjskimi. Początkujący powinni zacząć od Monthong — ma najmniej intensywny zapach i najbardziej przyjemną teksturę.

Smak: Kremowy, złożony — nuty wanilii, migdałów, karmelu i podtekst cebuli. Tekstura jak gęsty krem waniliowy. Sezon: Kwiecień–sierpień (szczyt maj–czerwiec). Cena: 100–200 THB za kilogram w sezonie, ale odmiany premium mogą kosztować znacznie więcej. Cały durian waży często 2–4 kilogramy. Jak jeść: Kup go już otwartego i poporcjowanego na targu — rozłupanie całego duriana wymaga wprawy i rękawic. Jedz miąższ od razu palcami i miej pod ręką chusteczki nawilżane. Nie pij alkoholu do duriana — zgodnie z tajską tradycją połączenie to ma powodować intensywne uczucie gorąca w żołądku.


3. Mangostan (Mangkhut)#

Królowa owoców zasługuje na swój tytuł. Pod grubą, ciemnofioletową skórką kryją się śnieżnobiałe cząstki najsoczystszego, najbardziej aromatycznego miąższu, jaki można sobie wyobrazić. Smak to idealna równowaga słodyczy i kwaskowatości — jak skrzyżowanie truskawki, brzoskwini i liczi, tylko lepsze od wszystkich trzech. Mangostan to być może owoc, w którym zakochuje się najwięcej podróżnych już przy pierwszym kęsie.

Smak: Słodki, kwaskowy, kwiatowy, niewiarygodnie soczysty. Czysta, czysta przyjemność. Sezon: Maj–wrzesień (szczyt czerwiec–lipiec). Cena: 40–80 THB za kilogram w szczycie sezonu, może spaść do 15–30 THB za kilogram w szczytach zbiorów w lipcu. Jak jeść: Naciśnij skórkę obiema rękami, aż pęknie — powinna ustąpić lekko, jeśli owoc jest dojrzały. Wyjmij białe cząstki i jedz od razu. Uważaj — fioletowa skórka trwale barwi ubrania.


4. Rambutan (Ngo)#

Rambutan wygląda jak owoc z innej planety. Miękka, włosowata skórka (nazwa pochodzi od malajskiego słowa rambut, oznaczającego włosy) jest różowo-czerwona i dramatyczna, ale w środku kryje się przezroczysty, podobny do winogrona miąższ o łagodnym, słodkim smaku. To znakomity owoc dla początkujących — nie za intensywny, nie za egzotyczny, po prostu prosty i orzeźwiający.

Smak: Słodki, łagodny, podobny do winogrona z nutą róży. Sezon: Maj–wrzesień. Cena: 30–50 THB za kilogram. Jak jeść: Rozerwij lub rozetnij skórkę paznokciami — ustępuje łatwo — i wyjmij białą kulkę w środku. W środku jest pestka, którą wyplujesz lub obejdziesz zębami.


5. Pitaja / smoczy owoc (Kaeo Mangkon)#

Smoczy owoc to być może najbardziej fotogeniczny tropikalny owoc, z różową skórką i białym (lub czerwonym) miąższem pełnym małych czarnych pestek. Smak jest jednak łagodniejszy, niż obiecuje wygląd — jest subtelnie słodki, świeży i wodnisty, bardziej jak neutralny melon niż eksplozja smaku. To właśnie czyni go idealną orzeźwiającą przekąską w upale.

Smak: Łagodny, świeży, subtelnie słodki — jak skrzyżowanie kiwi i arbuza, tylko bledsze. Sezon: Cały rok, ale najlepszy czerwiec–październik. Cena: 30–60 THB za sztukę. Jak jeść: Przekrój na pół i wyjadaj miąższ łyżeczką, albo pokrój w plasterki. Czerwona odmiana (z ciemnoczerwonym miąższem) ma nieco mocniejszy smak.


6. Longan (Lamyai)#

Longan oznacza po chińsku „smocze oko” i rozumiesz to, gdy go obierzesz — przezroczysty, galaretowaty miąższ wokół dużej, czarnej, błyszczącej pestki wygląda dokładnie jak oko. Longan jest blisko spokrewniony z liczi, ale łagodniejszy i bardziej miodowo-słodki. Sprzedaje się go na targach w gronach i idealnie nadaje się do podjadania jako przekąska.

Smak: Miodowo-słodki, kwiatowy, miękki. Mniej kwaskowy i bardziej stonowany niż liczi. Sezon: Czerwiec–sierpień (szczyt lipiec). Cena: 20–40 THB za kilogram. Jak jeść: Naciśnij cienką, brązową skórkę paznokciami — pęka łatwo. Wyjmij przezroczysty miąższ i jedz wokół pestki. Wypluj pestkę.


7. Liczi (Linjee)#

Liczi to bardziej perfumowany kuzyn longana. Smak jest intensywniejszy — słodki, kwiatowy, aromatyczny, z wyraźnym charakterem różanym, który czyni go jednym z najbardziej pachnących tropikalnych owoców. Różowo-czerwona, chropowata skórka ustępuje łatwo i odsłania przezroczysty, soczysty miąższ, który smakuje tak, jak pachnie: czysta kwiatowa łąka.

Smak: Słodki, intensywnie kwiatowy, perfumowany, różany. Soczystszy i bardziej aromatyczny niż longan. Sezon: Kwiecień–czerwiec (krótki sezon). Cena: 40–80 THB za kilogram. Jak jeść: Obierz chropowatą skórkę, jedz miąższ wokół pestki. Liczi jest fantastyczne lodowato zimne — kup torebkę i włóż do lodówki w hotelu.


8. Papaja (Malakor)#

Papaja to w Tajlandii owoc codzienny, równie powszechny jak jabłka w Polsce. Dojrzała papaja ma morelowy, maślany miąższ o słodkim, lekko piżmowym smaku. Ale papaja jest co najmniej tak samo ważna w postaci niedojrzałej — ściera się ją na paseczki i staje się bazą som tam, najsłynniejszej tajskiej sałatki z papai, eksplozji kwaśnego, słonego, słodkiego i ostrego.

Smak: Dojrzała: słodka, miękka, maślana z piżmową nutą. Niedojrzała: neutralna, chrupiąca. Sezon: Cały rok. Cena: 20–40 THB za sztukę, 10–20 THB za torebkę pokrojonej. Jak jeść: Przekrój na pół, wybierz pestki, pokrój w plasterki lub wyjadaj łyżeczką od razu. Wyciśnij limonkę i posyp odrobiną płatków chili — to znacznie podkręca smak.


9. Kokos (Maprao)#

Nic nie pobije lodowato zimnego młodego kokosa w 35-stopniowym upale. W Tajlandii młode kokosy sprzedaje się wszędzie — na plaży, przy drodze, na targach — i rozłupuje się je maczetą na Twoich oczach. Woda z młodego kokosa jest naturalnie słodka, bogata w minerały i nierozcieńczona, a biały, galaretowaty miąższ w środku wyskrobuje się łyżeczką zrobioną z samej skorupy kokosa.

Smak: Woda: świeża, naturalnie słodka, mineralna. Miąższ: miękki, galaretowaty, lekko słodki. Sezon: Cały rok. Cena: 25–50 THB za sztukę. Jak jeść: Nie musisz nic robić — sprzedawca rozłupuje wierzch i wkłada słomkę. Gdy skończysz pić, poproś, by rozłupali orzech i wyskrobali Ci miąższ.


10. Jackfruit / owoc chlebowca (Khanun)#

Jackfruit to największy na świecie owoc rosnący na drzewie — może ważyć do 35 kilogramów i osiągnąć rozmiar walizki. Zapach przy otwieraniu jest intensywnie słodki, niemal przytłaczający, a miąższ jest złocistożółty i ma unikalną, ciągnącą się teksturę, niepodobną do żadnego innego owocu. Smak to złożona mieszanka ananasa, banana i mango.

Smak: Intensywnie słodki, tropikalny, z nutami ananasa i banana. Ciągnąca się, lekko mięsista tekstura. Sezon: Styczeń–maj (ale często dostępny cały rok). Cena: 30–60 THB za opakowanie gotowych cząstek. Jak jeść: Zawsze kupuj już oczyszczony — otwarcie całego jackfruita to projekt na pół dnia, wymagający naoliwienia rąk i noży (kleista, lateksowa substancja w owocu przykleja się do wszystkiego). Jedz cząstki od razu i unikaj nadgryzania dużej pestki w środku każdej cząstki.


11. Pomelo (Som-O)#

Pomelo to olbrzym wśród cytrusów — wygląda jak otyły grejpfrut, ale smakuje zupełnie inaczej. Tam gdzie grejpfrut jest gorzki i ostry, pomelo jest słodkie, łagodne i niewiarygodnie soczyste. Duże cząstki pokryte są twardą błonką, którą najlepiej zdjąć, a w środku jest miąższ, który może być bladoróżowy, żółty lub zielony w zależności od odmiany.

Smak: Słodki, łagodny cytrus bez goryczy. Soczysty i orzeźwiający. Sezon: Sierpień–listopad (szczyt), ale dostępne cały rok. Cena: 30–60 THB za sztukę albo 20 THB za opakowanie obranych cząstek. Jak jeść: Obierz grubą skórkę i białą błonę. Podziel na cząstki i zdejmij twardą membranę wokół każdej cząstki. Tajowie jedzą pomelo z dipem z chili, cukru i soli — brzmi dziwnie, ale odmienia owoc.


12. Guajawa (Farang)#

Tajska nazwa farang to to samo słowo, którego używa się na „obcokrajowca” — teoria głosi, że owoc przybył z europejskimi kupcami. Tajska guajawa jest zielona z zewnątrz, biała lub różowa w środku, i ma chrupiącą teksturę przypominającą bardziej jabłko niż owoc tropikalny. Smak jest łagodny, świeży i lekko kwaskowy, a sprzedaje się ją często w plasterkach z woreczkiem słodkiego dipu chili z boku.

Smak: Świeży, łagodny, chrupiący — jak kwaskowe jabłko o tropikalnym charakterze. Sezon: Cały rok. Cena: 20–40 THB za torebkę pokrojonej guajawy z dipem. Jak jeść: Jedz jak jabłko — ze skórką i całością. Słodki dip chili (nam pla wan), który dołączają przy ulicznych stoiskach, jest obowiązkowy. To połączenie słodkiego, słonego, ostrego i kwaśnego na chrupiącej guajawie jest niezapomniane.


13. Marakuja (Saowarot)#

Marakuja w Tajlandii jest często większa i złocistożółta w porównaniu z mniejszą, ciemnofioletową odmianą, którą czasem widujemy w Polsce. W środku jest soczysty, galaretowaty miąższ pełen jadalnych pestek, o intensywnie kwaśnym i aromatycznym smaku, który eksploduje na języku. To owoc, który nie potrzebuje towarzystwa — jest idealny w najczystszej postaci.

Smak: Intensywnie kwaśny, aromatyczny, tropikalny. Pestki dają chrupiącą teksturę. Sezon: Listopad–kwiecień. Cena: 10–20 THB za sztukę, często sprzedawane w siatkach po pięć. Jak jeść: Przekrój na pół i wyjadaj miąższ z pestkami łyżeczką prosto do ust. Możesz dodać odrobinę cukru, jeśli kwaskowatość jest zbyt intensywna. Sok i smoothie z marakui są na każdym ulicznym stoisku i stanowią świetną alternatywę.


14. Jabłko różane (Chomphu)#

Jabłko różane, czasem nazywane jabłkiem woskowym, wygląda jak mały dzwonek w kształcie gruszki w kolorze różowym, zielonym lub czerwonym. Najbardziej uderzająca jest tekstura — jest wodniście chrupiące w sposób, którego nie dorówna żadne inne jabłko ani owoc. Smak jest łagodny i świeży, idealny jako przekąska gaszącą pragnienie, a nie doznanie smakowe.

Smak: Bardzo łagodny, wodnisty, świeży, lekko kwiatowy. Chrupiący jak lody, które się nie topią. Sezon: Cały rok (najlepszy marzec–maj). Cena: 20–40 THB za kilogram. Jak jeść: Jedz jak jabłko — ze skórką i całością, nic nie trzeba obierać. Pomiń pestkę w środku, jeśli jest. Idealny lodowato zimny prosto z lodówki.


15. Flaszowiec / cukrowe jabłko (Noina)#

Flaszowiec, czyli rodzina czerymoi, do której należy, wygląda jak zielony granat ręczny o miękkiej, łuskowatej skórce. W środku jest biały, śmietankowy miąższ, który smakuje dokładnie tak, jak sugeruje nazwa — naturalny krem waniliowy. Tekstura jest gładka, kremowa i sprawia, że owoc smakuje jak deser, choć nie dodałeś ani grama cukru.

Smak: Naturalny krem waniliowy, słodki, śmietankowy, z nutami gruszki i banana. Sezon: Czerwiec–wrzesień. Cena: 30–60 THB za sztukę. Jak jeść: Rozłam owoc rękami (powinien być miękki, ale nie rozmiękły — to oznacza przejrzałość). Jedz biały miąższ od razu i wypluwaj duże, czarne, twarde pestki. Nie jedz go, jeśli jest twardy — wtedy jest niedojrzały i bez smaku.


Gdzie kupić owoce w Tajlandii?#

Najlepszych owoców w Tajlandii rzadko znajdziesz w sklepach nastawionych na turystów. Oto najlepsze miejsca:

  • Lokalne targi (talat): Każde miasto i dzielnica ma swój poranny lub wieczorny targ, gdzie owoce sprzedaje się w stosach. Ceny są tu najniższe, a jakość najwyższa. Wskazuj i pytaj — większość sprzedawców chętnie pokaże, czy owoc jest dojrzały.
  • Wózki z owocami przy drodze: Mobilne wózki z pokrojonymi owocami na lodzie to najszybszy owocowy zastrzyk w Tajlandii. Torebka mieszanych owoców z patyczkiem kosztuje 20–30 THB i jest idealna w upale.
  • Nocne targi: Dobry wybór i często możliwość spróbowania przed zakupem. Ceny są nieco wyższe niż na targach dziennych, ale wciąż niskie.
  • Supermarkety (Tops, Big C, Makro): Dobre, jeśli chcesz mieć szerszy wybór i nie chcesz się targować. Ceny są stałe i nieco wyższe. Tesco Lotus (obecnie Lotus’s) i Big C często mają dobre działy owocowe.
  • Stoiska z owocami przy plaży: Wygodne, ale często najdroższa opcja. Ceny mogą być dwukrotnie wyższe niż na targu — ale kokos nad morzem i tak jest tego wart.

Praktyczne wskazówki dla owocowych smakoszy w Tajlandii#

Zawsze myj: Nawet jeśli skórki się nie je, umyj owoc lub kup już pokrojony ze stoiska o dobrej rotacji.

Pytaj o dojrzałe owoce: Wskaż owoc i powiedz „suuk laeo mai?” (czy jest dojrzały?). Większość sprzedawców chętnie pomoże Ci wybrać.

Spróbuj dipu z chili i cukru: Tajowie jedzą wiele owoców — zwłaszcza mango, guajawę i pomelo — z mieszanką chili, cukru i soli (prik kap kleua). Brzmi dziwnie, ale uzależnia.

Unikaj kupowania pokrojonych owoców, które długo stały: Owoce leżące długo na słońcu mogą stracić smak i świeżość. Wybieraj stoiska o dużej rotacji, gdzie owoce kroi się na Twoich oczach.

Uważaj z durianem w pokoju hotelowym: Większość hoteli zakazuje duriana w pomieszczeniach — i nie bez powodu. Zapach osadza się we wszystkim. Jedz go na zewnątrz, na targu.


Kalendarz sezonowy — kiedy co jeść?#

OwocStyLutMarKwiMajCzeLipSieWrzPaźLisGru
Mango******
Durian*******
Mangostan*******
Rambutan*******
Smoczy owoc*****************
Longan****
Liczi****
Papaja************
Kokos************
Jackfruit*******
Pomelo**********
Guajawa************
Marakuja******
Jabłko różane***************
Flaszowiec******

* = dostępne, ** = szczyt sezonu


Często zadawane pytania#

Jakie owoce powinien spróbować w Tajlandii początkujący?#

Zacznij od mango (odmiana Nam Dok Mai), mangostanu i rambutana — są słodkie, łatwe do jedzenia i smakują praktycznie każdemu. Mango sticky rice to fantastyczne wprowadzenie do tajskiej kultury owocowej. Kokos prosto od ulicznego sprzedawcy to także pewny wybór. Duriana i jackfruita zostaw, aż się rozsmakujesz, ponieważ mają mocniejsze smaki i bardziej specyficzne tekstury, które mogą zaskoczyć nieprzygotowanego.

Czy bezpiecznie jest kupować owoce na ulicach w Tajlandii?#

Tak, owoce sprzedawane na ulicy w Tajlandii są generalnie bezpieczne do jedzenia, pod warunkiem że wybierzesz stoiska o dobrej rotacji, gdzie owoce kroi się świeże. Unikaj owoców, które długo stały na słońcu. Pokrojone owoce w plastikowych torebkach z lodem są zupełnie normalne i bezpieczne. Tajlandia ma silną kulturę ulicznego jedzenia, a sprzedawcy owoców mają duże doświadczenie w higienie i przechowywaniu. Jeśli masz wrażliwy żołądek, możesz trzymać się owoców ze skórką, które sam otwierasz.

Kiedy najlepiej jechać do Tajlandii dla owoców?#

Absolutnie najlepszy sezon owocowy w Tajlandii to od kwietnia do lipca, gdy większość tropikalnych owoców ma szczyt sezonu jednocześnie. W tym okresie znajdziesz dojrzałe mango, duriana, mangostan, rambutana, longana i liczi — wszystkie u szczytu. Ceny są najniższe, a jakość najwyższa. Niektóre owoce, jak papaja, kokos i guajawa, są dostępne cały rok, więc nigdy nie wrócisz z pustymi rękami, niezależnie od tego, kiedy podróżujesz.

Ile kosztują owoce w Tajlandii w porównaniu z Polską?#

Owoce w Tajlandii kosztują ułamek polskich cen. Kilogram mango w sezonie kosztuje 35–60 bahtów (około 5–8 zł), w porównaniu z kilkunastoma złotymi za jedno mango w Polsce. Torebka pokrojonych mieszanych owoców przy ulicznym stoisku kosztuje 20–30 bahtów (3–4 zł). Mangostan i rambutan mogą spaść do 15–30 bahtów za kilogram w szczytach zbiorów. Jedyne, co kosztuje nieco więcej, to durian, ale nawet on jest znacznie tańszy niż importowany durian w kraju.


Podsumowanie#

Tropikalne owoce Tajlandii to jeden z najsilniejszych powodów, by zarezerwować podróż — albo przynajmniej jeden z najsmaczniejszych. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym miłośnikiem owoców, czy ostrożnym nowicjuszem, na tej liście jest co najmniej pięć owoców, które odmienią Twoje spojrzenie na to, jak owoce mogą smakować. Zacznij od mango i mangostanu, jeśli chcesz pewnej bramy wejściowej, przejdź do jackfruita i marakui, jeśli szukasz większego charakteru, a zakończ durianem, jeśli jesteś dość odważny.

Najlepsza strategia? Odwiedź lokalny targ wczesnym rankiem, kup mieszankę pięciu do sześciu owoców za mniej niż sto bahtów i usiądź ze swoimi zbiorami na parkowej ławce albo nad brzegiem morza. To jedna z najprostszych i najtańszych przyjemności Tajlandii — i taka, której długo nie zapomnisz.

Chcesz odkryć więcej tajskiej kuchni poza owocami? Przeczytaj nasz przewodnik po tajskiej kuchni, by uzyskać kompletny przegląd dań, cen i wskazówek kulinarnych, albo nasz przewodnik po street foodzie w Bangkoku, by poznać najlepsze uliczne strefy jedzenia w stolicy.

Udostępnij:

Fler guider om Thailand