Atrakcje w: Stone Town
Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.
Zaledwie pół godziny łodzią od Stone Town leży mała koralowa wyspa, którą większość zna jako Prison Island, choć jej prawdziwa nazwa to Changuu. Wędrują po niej jedne z najstarszych żywych zwierząt na świecie — żółwie olbrzymie z Aldabry, z których najstarszy liczy sobie około 196 lat. Wyspa łączy to, co zaskakujące i niemal absurdalne (więzienie, które nigdy nie służyło jako więzienie), z tym, co naprawdę magiczne (możliwość dotknięcia żółwia, który żył na długo przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości). Dla wielu osób wycieczka tu jest oczywistym wyborem podczas pobytu w starym kamiennym mieście i sprawdza się równie dobrze dla par, turystów podróżujących samotnie, jak i rodzin z dziećmi. W tym przewodniku znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz: historię wyspy, co tak naprawdę można zobaczyć, ile to kosztuje, jak się tu dostać i jak uniknąć najczęstszych błędów.
Historia i tło
Historia Changuu jest mroczniejsza, niż sugerują uśmiechnięte zdjęcia turystów. W latach 60. XIX wieku wyspa służyła jako miejsce przetrzymywania zniewolonych ludzi przed ich dalszym transportem, a ponadto wydobywano tu koral. W 1893 roku wyspę nabył Lloyd Mathews, brytyjski premier Zanzibaru, który kazał wybudować kompleks więzienny z kamienia koralowego. Tu tkwi wielka ironia: budynki ukończono w 1894 roku z myślą o niebezpiecznych przestępcach, jednak w praktyce nigdy nie zostały wykorzystane jako więzienie.
Zamiast tego obiekt przekształcono w stację kwarantanny. Podczas epidemii — przede wszystkim żółtej febry — chorzy i podejrzani o zakażenie byli tu izolowani od lądu i Stone Town. Dawne więzienie przerobiono na szpital, a w 1923 roku wyspa oficjalnie otrzymała nową nazwę: Quarantine Island. Ta podwójna rola — najpierw planowane więzienie, potem kwarantanna — wyjaśnia, dlaczego ruiny sprawiają dziś tak dziwnie cywilne, a nie brutalne wrażenie, gdy się po nich spaceruje.
Najbardziej fotografowana część wyspy powstała z zupełnie innego powodu. W 1919 roku brytyjski gubernator Seszeli podarował Changuu cztery żółwie olbrzymie z Aldabry. Dobrze im się tu wiodło, szybko się rozmnożyły i już w latach 50. XX wieku stado liczyło około 200 osobników. To właśnie potomków tych czterech żółwi spotykasz, gdy schodzisz na brzeg.
Żółw olbrzymi z Aldabry jest jednym z największych lądowych żółwi na świecie i pochodzi z atolu Aldabra na Oceanie Indyjskim, nieco na północny wschód od Madagaskaru. To, że trafił właśnie tutaj, nie jest przypadkiem — to wynik kolonialnej wymiany darów między brytyjskimi posiadłościami. Na przestrzeni lat stan żółwi na Changuu raz rósł, raz malał — kłusownictwo i kradzieże młodych osobników były poważnym problemem — a dziś sanktuarium funkcjonuje według wyraźniejszych zasad ochrony. Płacąc wpisowe i opłatę za ochronę przyrody, realnie przyczyniasz się do utrzymania tego stada przy życiu, co warto mieć w głowie, stojąc pośród tych zwierząt.
Co można zobaczyć i przeżyć
Żółwie olbrzymie w sanktuarium
Główną atrakcją, bez żadnej konkurencji, są gigantyczne żółwie z Aldabry. Żyją w ogrodzonym sanktuarium tuż przy miejscu lądowania — możesz wejść między nie, delikatnie pogłaskać po skorupie i szyi oraz karmić liśćmi dostępnymi na miejscu. Wiele zwierząt ma wymalowany na skorupie numer informujący o ich wieku, a wśród nich znajdziesz osobniki liczące sobie ponad sto lat — najstarszy szacowany jest na około 196 lat. Stanięcie twarzą w twarz ze zwierzęciem, które powoli przemierzało ten teren już na początku XIX wieku, to przeżycie, które zostaje w pamięci.
Żółwie są zaskakująco towarzyskie i powoli poruszają się wokół ciebie, podczas gdy miejscowy przewodnik opowiada o ich wieku, diecie i prowadzonych działaniach ochronnych. Bądź ostrożny: nie podnoś mniejszych osobników, karm tylko tym, co da ci przewodnik, i pamiętaj, że to chronione stado. To także najbardziej przyjazna dzieciom atrakcja na całej wyspie — niewiele dzieci zapomina dzień, w którym nakarmiły żółwia starszego niż ich prababcia.
Ruiny więzienia i historyczne budynki
Zaledwie kilka kroków od sanktuarium żółwi stoją stare budynki z kamienia koralowego. Możesz spacerować wśród murów, zaglądać do cel i poczuć atmosferę miejsca z czasów jego funkcjonowania jako stacja kwarantanny. Przewodnik zazwyczaj towarzyszy grupie i wyjaśnia różnicę między pierwotnym planem więzienia a późniejszym wykorzystaniem obiektu jako szpital i kwarantanna — historia, która nadaje wizycie znacznie głębszy wymiar, niż gdybyś chodził tu na własną rękę.
Ruiny nie są rozległe i obejście ich zajmuje nie więcej niż 20–30 minut. Tworzą jednak przemyślaną przeciwwagę dla żółwi i plaży, a przede wszystkim wyjaśniają, dlaczego nazwa „Prison Island” utkwiła w świadomości, mimo że żaden więzień faktycznie tu nie odsiadywał kary. Warto przeczytać opisy i zapytać przewodnika — to właśnie ta mała opowieść sprawia, że wizyta staje się czymś więcej niż fotostopem.
Plaża, snorkeling i widoki
Changuu ma małą, ale piękną plażę z jasnym piaskiem i przejrzystą, turkusową wodą. Możesz się tu ochłodzić po wizycie przy żółwiach, popływać i snorklować wśród korali tuż przy plaży. Wiele wycieczek obejmuje maskę, fajkę i płetwy, więc możesz podziwiać kolorowe ryby rafowe bez własnego sprzętu. Woda jest zazwyczaj spokojna i widoczność dobra, co sprawia, że to świetne miejsce nawet dla niedoświadczonych snorklerzystów.
Z wyspy roztacza się też piękny widok na Ocean Indyjski z sylwetką Stone Town w tle. Na wyspie działa prosty bar/restauracja, gdzie można coś kupić do picia, ale wybór jest ograniczony — warto zabrać własną butelkę wody. Jeśli chcesz spędzić cały dzień na wodzie, snorkeling i kąpiel najlepiej sprawdzają się przed ewentualnym dalszym rejsem na ławicę piaszczystą.
Pamiętaj, że pływy wpływają zarówno na plażę, jak i na rejs. Przy odpływie pas plaży bywa znacznie węższy, a łodzie muszą niekiedy cumować dalej od brzegu, natomiast przypływ daje więcej miejsca do pływania. Wody wokół Changuu są generalnie spokojniejsze niż otwarte plaże na północy, co czyni snorkeling dostępnym nawet dla dzieci i zupełnych początkujących.
Ukryte perełki, które większość odwiedzających omija
Większość turystów pędzi między żółwiami a łodzią, ale wyspa nagradza tych, którzy zostają trochę dłużej. Wyjdź na krótki spacer od miejsca lądowania wzdłuż brzegu — szybko znajdziesz spokojniejsze zakątki, gdzie masz plażę niemal dla siebie, podczas gdy dziennikarze turystyczni tłoczą się przy sanktuarium. To tu zrobisz też najpiękniejsze zdjęcia ze Stone Town w tle, bez obcych ludzi w kadrze.
Kolejna wskazówka: zapytaj przewodnika konkretnie o najstarsze osobniki w sanktuarium — często stoją trochę z boku i łatwo je przeoczyć w tłoku podczas karmienia. I koniecznie wejdź do budynku więzienia do końca, nie tylko zajrzyj od wejścia; to właśnie w głębi naprawdę rozumiesz, jak wyglądało życie w kwarantannie. Te drobne szczegóły nic nie kosztują, a robią różnicę między szybkim fotostopem a prawdziwą wizytą.
Można też wynająć prywatny dhow zamiast płynąć z dużą grupą, co daje swobodę pozostania nieco dłużej, gdy dzienni turyści zaczynają wracać. Późnym popołudniem, gdy większość łodzi opuściła wyspę, atmosfera jest zupełnie inna — żółwie nadal tu są, światło robi się łagodniejsze, a plaża cichnie. Dla tych, którzy podróżują w wolniejszym tempie i nie są związani stałym harmonogramem wycieczek, to jeden z najlepiej strzeżonych sekretów wyspy.
Informacje praktyczne
Godziny otwarcia i bilety
Rejsy zaczynają się zazwyczaj o 09:00, a wycieczka trwa około 3 godzin — ostatni kurs na wyspę wypływa około 15:30. Możesz więc wyruszyć praktycznie o dowolnej porze dnia, o ile wrócisz do nabrzeża na czas. Opłata wstępu wynosiła dotychczas około 4 USD od osoby, jednak według doniesień podróżnych cena ma wzrosnąć do 15 USD — sprawdź aktualną stawkę przy rezerwacji, bo cennik mógł się zmienić.
Wstęp, opłata za ochronę przyrody, przewodnik i sprzęt do snorkelingu są często wliczone w cenę wycieczki pakietowej — zawsze pytaj, co jest w cenie przed zapłatą. Jeśli masz wątpliwości co do aktualnych warunków, warto skonsultować się z atrakcjami Stone Town i zarezerwować przez sprawdzony hotel lub rzetelnego organizatora, a nie przez pierwszą napotkaną osobę na ulicy.
Strój i zasady
Na samym Changuu nie obowiązuje ścisły dress code, ale ponieważ poruszasz się w muzułmańskim społeczeństwie Zanzibaru, wypada mieć coś narzuconego na strój kąpielowy, gdy przechodzisz między plażą a sanktuarium żółwi. Włóż kostium kąpielowy pod ubranie, żeby nie szukać przebieralni na miejscu. W sanktuarium: karm tylko tym, co da ci przewodnik, nie płosz zwierząt i nie podnoś mniejszych żółwi.
Fotografowanie jest dozwolone i wręcz mile widziane — właśnie po to tu przyjeżdża wiele osób — ale zachowaj dystans do starszych osobników, gdy przewodnik o to poprosi. Pamiętaj też, że plażę dzielisz z innymi grupami, więc zabieraj wszystkie śmieci z powrotem na łódź.
Ile czasu potrzebujesz?
Przewiduj pół dnia tylko na Prison Island. Sam rejs zajmuje 25–30 minut w każdą stronę, a na wyspie potrzebujesz około 1,5–2 godzin, żeby zdążyć z żółwiami, ruinami i kąpielą. Typowa wycieczka półdniowa trwa łącznie około 3 godzin, co jest w sam raz, jeśli chcesz tego samego dnia połączyć ją z innymi atrakcjami Stone Town.
Jeśli zależy ci na spokojniejszym przeżyciu i mniejszym tłoku, wybierz jeden z wcześniejszych kursów około 09:00, zanim przybędą duże grupy. W południe sanktuarium żółwi bywa dość zatłoczone, zwłaszcza w sezonie wysokim. Najlepszy czas na wizytę to okresy suche — około czerwca do października oraz grudnia do lutego — gdy morze jest najspokojniejsze, a widoczność pod wodą najlepsza dla snorkelingu.
Jak się tu dostać
Ze Stone Town
Wszystkie wycieczki wyruszają z portu Stone Town, zazwyczaj w pobliżu obszaru Forodhani przy wodzie. Rejs odbywa się motorówką lub tradycyjnym dhow i zajmuje około 25–30 minut. Większość hoteli i pensjonatów w Stone Town może zorganizować odbiór i zarezerwować dla ciebie miejsce, a ponieważ port leży tak centralnie, można też po prostu zejść na nabrzeże i negocjować cenę na miejscu.
Wyspa leży tak blisko, że Prison Island jest niemal naturalnym uzupełnieniem spaceru po Stone Town. Wielu łączy przedpołudnie na Changuu z popołudniem wśród zaułków, na targu Forodhani i przy Starym Forcie.
Zorganizowane wycieczki vs. na własną rękę
Zorganizowana wycieczka półdniowa kosztuje zazwyczaj od około 200 PLN od osoby za około 3-godzinne doświadczenie obejmujące łódź, wstęp, opłatę za ochronę przyrody, przewodnika i sprzęt do snorkelingu (ok. 45 USD). Budżetowe opcje od około 175 PLN od osoby (ok. 40 USD) też się zdarzają. Jeśli chcesz wynająć tylko łódź, kosztuje ona około 130–175 PLN w obie strony (ok. 30–40 USD) i mieści do około 10 osób — dobre rozwiązanie, gdy jedzie was kilka osób i dzielicie koszt po negocjacji ceny.
Zaletą zorganizowanej wycieczki jest to, że wszystkim zajmują się za ciebie: transfer, bilety i przewodnik opowiadający historię. Zaletą samodzielnej rezerwacji łodzi jest cena na osobę, gdy jedzie was wiele. Niezależnie od wyboru — poproś o szczegółową listę cen, żebyś wiedział dokładnie, co jest wliczone, bo opłata wstępu bywa naliczana oddzielnie. Szerszy przegląd oferty wycieczek znajdziesz w naszym przewodniku po najlepszych wycieczkach jednodniowych na Zanzibarze.
Jedzenie i zaplecze w pobliżu
Restauracje
Na samym Changuu działa prosty bar/restauracja, gdzie możesz kupić napój i coś lekkiego do zjedzenia, ale wybór jest ograniczony i droższy niż na lądzie — warto zabrać wodę i małą przekąskę na wszelki wypadek. Prawdziwą ucztę gastronomiczną najlepiej zostawić sobie na powrót do Stone Town.
Na lądzie Forodhani Gardens leży zaledwie kilka minut spacerem od portu, a wieczorami park zamienia się w najsłynniejszy targ ulicznego jedzenia w mieście: grillowane owoce morza, pizza Zanzibar i świeżo wyciskany sok z trzciny cukrowej. To idealne zakończenie dnia spędzonego na wodzie — więcej znajdziesz w naszym przewodniku po atrakcjach Stone Town, gdzie opisane są Forodhani i najlepsze miejsca w mieście.
Toalety, woda i inne udogodnienia
Na wyspie są proste toalety przy obszarze restauracyjnym, ale bez większych udogodnień — nastawiaj się na standard podstawowy. Zabierz gotówkę w drobnych banknotach (USD lub szylingi tanzańskie) na wstęp, napiwki i ewentualne napoje, a także własną butelkę wody, bo jest gorąco i spędzasz czas na słońcu. Krem przeciwsłoneczny, okulary słoneczne i kapelusz to niemal obowiązek, a jeśli planujesz snorkeling, warto mieć ze sobą buty do wody i ręcznik, nawet jeśli wycieczka czasem je zapewnia.
Połącz z innymi atrakcjami
Najpopularniejsza opcja to połączenie Changuu z ławicą Nakupenda, długim jasnym pasem piasku na morzu, który pojawia się i znika z pływami. Taka całodniowa wycieczka trwa około 6 godzin, zaczyna się około 08:00 odbiorem w Stone Town i kończy zazwyczaj o 15:30–16:00. Na Nakupenda masz czas na pływanie, snorkeling wśród korali i grillowany lunch z owocami morza — homarem, ośmiornicą i świeżymi owocami na ławicy — jeden z absolutnie najpiękniejszych sposobów spędzenia dnia na wodach Zanzibaru.
Jeśli wolisz zostać na lądzie, przedpołudnie na Changuu można łatwo połączyć z popołudniem w Stone Town: spacer wśród zaułków, wizyta przy Starym Forcie i muzeum handlu niewolnikami, a wieczorem Forodhani na kolację. Jeśli chcesz z kolei nadać dniu wymiar kulturowy, dobrym uzupełnieniem jest wycieczka po plantacjach przypraw na Zanzibarze, gdyż większość farm leży niedaleko miasta i stanowi atrakcję na pół dnia.
Wskazówki dla najlepszych wrażeń
- Jedź wcześnie. Kurs około 09:00 daje ci żółwie w spokoju, zanim duże grupy przybędą w południe.
- Zapytaj, co jest w cenie. Zawsze proś o szczegółową listę cen — opłata wstępu (planowane podwyżki do 15 USD) bywa naliczana oddzielnie od ceny łodzi.
- Weź gotówkę. Drobne banknoty w USD lub szylingach na wstęp, napiwki i napoje. Na wyspie nie ma bankomatu.
- Chroń się przed słońcem. Krem przeciwsłoneczny, kapelusz i okulary to konieczność — na plaży jest mało cienia.
- Przygotuj się do kąpieli. Kostium kąpielowy pod ubraniem, buty do wody na koralach i ręcznik, jeśli wycieczka go nie zapewnia.
- Bądź miły dla zwierząt. Karm tylko tym, co da ci przewodnik, głaszcz delikatnie i nie podnoś mniejszych żółwi.
- Rezerwuj przez sprawdzonego organizatora. Recepcja hotelu lub renomowany operator to bezpieczniejszy wybór niż pierwsza oferta z ulicy.
Podsumowanie
Prison Island, czyli Changuu, to jedna z najłatwiejszych i najbardziej satysfakcjonujących wycieczek ze Stone Town. W ciągu zaledwie pół dnia doświadczasz trzech zupełnie różnych przeżyć naraz: zaskakującej i niekiedy mrocznej historii więzienia, które stało się stacją kwarantanny, spotkania z żółwiami olbrzymimi liczącymi blisko 200 lat oraz przerwy na kąpiel i snorkeling w turkusowej wodzie z sylwetką Stone Town w tle. Przy opłacie wstępu, którą warto sprawdzić przed wyjazdem, i wycieczkach półdniowych od około 200 PLN (45 USD) to ponadto przystępna cenowo atrakcja odpowiednia dla niemal każdego — par, samotnych podróżników, a zwłaszcza rodzin z dziećmi.
Jeśli chcesz wycisnąć z dnia jak najwięcej, połącz Changuu z ławicą Nakupenda i spędź cały dzień na wodzie, albo uzupełnij przedpołudnie tu popołudniem wśród atrakcji Stone Town. Niezależnie od tego, jak ułożysz plan, żółwie olbrzymie same w sobie są warte tej wycieczki — nie każdego dnia ma się towarzystwo zwierzęcia, które żyje dłużej niż większość państw w ich obecnym kształcie.
Przeczytaj też nasz przewodnik po Forodhani Gardens: nocny targ Stone Town oraz hotelach w Stone Town.


