Wszystkie przewodniki JEDZENIE

Forodhani Gardens 2026: Nocny targ z ulicznym jedzeniem w Stone Town

Zanzibar · Stone Town

Zofia Nowak

Zofia Nowak

JEDZENIE 13 min czytania

Atrakcje w: Stone Town

Znajdź i zarezerwuj najlepsze wycieczki, atrakcje i wyprawy.

Gdy słońce chowa się za horyzontem Oceanu Indyjskiego, za sylwetką Stone Town, na starym nadmorskim promenadzie dzieje się coś niemal magicznego. Spokojny park Forodhani Gardens, który w ciągu dnia wypełniały głównie dzieci w mundurkach i rozleniwiałe koty, przemienia się w najbardziej tętniące życiem miejsce spotkań na wyspie. Grille strzelają ogniem, latarnie zaczynają żarzyć się ciepłym blaskiem, a zapach dymu, przypraw i świeżo grillowanych ryb snuje się po całym kwartale przed Old Fort i House of Wonders. Targ Forodhani to nie tylko najlepsze miejsce na uliczne jedzenie na Zanzibarze – to cały salon Stone Town pod gołym niebem, gdzie miejscowi i podróżnicy tłoczą się przy tych samych stoiskach. Ten przewodnik przeprowadzi cię przez to, co musisz zjeść, ile to kosztuje i jak uniknąć nielicznych pułapek, żeby wieczór był równie niezapomniany jak sam smak jedzenia.

Dania, których nie możesz pominąć#

Pizza zanzibarska – gwiazda targu#

Tak zwana pizza zanzibarska to bez wątpienia najbardziej znana potrawa na Forodhani, ale zapomnij o wszystkim, co wiesz o włoskiej pizzy. To raczej cienkie, złożone i smażone ciasto – coś między naleśnikiem a chrupiącym, nadziewanym plackiem – przygotowywane na twoich oczach w małym spektaklu kulinarnym. Kucharz rozkłada papiercienko ciasto na gorącej blasze, dodaje wybrane przez ciebie nadzienie (mielone mięso, kurczak, warzywa, jajko, ser i cebula), zagina brzegi w kwadratowy pakunek i smaży go na złocisty chrupiąco w maśle. Cena: pizza zanzibarska kosztuje od około 3 000 do 9 000 TZS (mniej więcej 4–16 PLN), zależnie od nadzienia i wielkości. Jeśli chcesz zakończyć wieczór słodko, jest też wersja z Nutellą, która jest hitem wśród dzieci i łasuchów.

Mishkaki i grillowane szaszłyki#

Mishkaki to zanzibarska odpowiedź na szaszłyki – małe kawałki marynowanej wołowiny lub kurczaka nadziane na patyczki i grillowane nad żarzącymi się węglami. Są tanie, sycące i idealne do jedzenia w marszu między stoiskami. Wiele stoisk podaje je razem z frytkami (po suahilijsku chipsi) lub chapati, co tworzy prosty, ale porządny posiłek. Szukaj stoisk, przy których mięso właśnie się grilluje na dużym ogniu – jest smaczniejsze i bezpieczniejsze niż szaszłyki leżące od dłuższego czasu. Kilka szaszłyków kosztuje zaledwie kilka złotych i to świetny sposób, żeby smakować bez zapychania się przy pierwszym stoisku.

Urojo – niedoceniana zupa#

Wielu turystów przechodzi obok urojo obojętnie – to błąd, bo to jedna z najbardziej autentycznych potraw na całym targu. Urojo to pikantna zupa z bulionu, mleka kokosowego, tamaryndowca i ziemniaków, często podawana z chrupiącymi bhajia (frytkami z soczewicy) i odrobiną chili. Smak jest kwaskowaty, bogaty i zupełnie inny od wszystkiego, co znajdziesz na stoiskach – obowiązkowa pozycja dla tych, którzy chcą jeść jak miejscowi. Cena: miska urojo kosztuje około 2 000 TZS (niespełna 4 PLN), co czyni ją jednym z najlepszych odkryć wieczoru. Ten rodzaj kuchni suahilijskiej zgłębiamy w naszym przewodniku po jedzeniu na Zanzibarze, gdzie urojo i pilau dostają jeszcze więcej miejsca.

Świeże owoce morza i grillowane ryby#

Forodhani to przede wszystkim uczta dla miłośników ryb i owoców morza. Każde stoisko ugina się pod ciężarem dzisiejszego połowu – szaszłyki z ośmiornicą, krewetkami, tuńczykiem i królewską rybą, często ułożone w kolorowych rzędach, na które wskazujesz palcem i dostajesz grillowane na miejscu. To uliczne jedzenie w najlepszym wydaniu: proste, parujące świeżością i tanie w porównaniu z tym, co zapłacisz w eleganckiej restauracji. Cena: szaszłyk z owocami morza kosztuje około 6 000 TZS (ok. 12 PLN). Jeśli po targu chcesz zjeść homara i świeżą rybę w bardziej wyrafinowanym otoczeniu, nasz przewodnik po owocach morza i rybach na Zanzibarze będzie dobrym następnym krokiem.

Chipsi mayai i pilau#

Jeśli chcesz czegoś bardziej sycącego niż szaszłyki i pizza, chipsi mayai to lokalny klasyk dostępny na kilku stoiskach. To w gruncie rzeczy omlet z frytkami smażony bezpośrednio w jajku – prosty, tani i zaskakująco smaczny po długim dniu w skwarze. Tu i ówdzie serwowane jest też pilau, aromatyczny ryż gotowany z cynamonem, kardamonem, goździkami i kminkiem – tak typowy dla kuchni zanzibарskiej. Pilau zdradza wyraźnie, dlaczego Zanzibar nazywany jest Wyspą Przypraw – przyprawy uprawiane na plantacjach za miastem trafiają prosto do garnka. Jeśli chcesz zrozumieć, skąd pochodzą wszystkie te smaki, wycieczka po przyprawach w głąb wyspy to idealne uzupełnienie wieczoru na targu.

Sok z trzciny cukrowej i napoje wieczoru#

Żaden wieczór na Forodhani nie jest kompletny bez szklanki świeżo wyciskanego soku z trzciny cukrowej. Patrzysz, jak długie łodygi trzciny wjeżdżają w mechaniczną prasę, często razem z limonką i kawałkiem imbiru, który nadaje orzeźwiającą, energetyzującą słodycz. To jeden z najtańszych i najbardziej orzeźwiających napojów w upale – doskonała przeciwwaga dla słonego, grillowanego jedzenia. Pamiętaj tylko, żeby zapytać o cenę przed przyjęciem szklanki, bo nie zawsze jest wywieszona. Jeśli wolisz coś zupełnie świeżego, znajdziesz też świeżego kokosa, otwieranego na twoich oczach maczetą, wyciskanego soku owocowego i słodkich małych ciastek kokosowych – idealna opcja na deser. Ponieważ na targu nie serwuje się alkoholu – Stone Town to w większości miasto muzułmańskie – to właśnie te orzeźwiające napoje są tu na porządku dziennym, a ewentualnego drinka możesz wypić po targu w jednym z barów na dachach w pobliskich uliczkach.

Najlepsze miejsca na uliczne jedzenie i targi#

Forodhani Gardens – serce wszystkiego#

Same Forodhani Gardens leżą wzdłuż nabrzeża w samym centrum Stone Town, tuż przy Oceanie Indyjskim i sąsiadując z Old Fort. Park otwarto już w 1936 roku, by uczcić srebrne jubileuszu sułtana Khalify bin Haruba, i pierwotnie nazywał się Jubilee Gardens, ale miejscowi zawsze mówili na niego Forodhani – po suahilijsku „port” lub „nabrzeże” – bo leży przy starym porcie Stone Town. W 2009 roku park przeszedł gruntowną renowację przeprowadzoną przez Aga Khan Trust for Culture, która poprawiła oświetlenie, bezpieczeństwo i stary mur portowy, zachowując jednocześnie historyczny charakter miejsca. To właśnie ta mieszanka historii i codziennego tętna życia sprawia, że miejsce jest tak wyjątkowe – jesz grillowaną rybę w cieniu budynków, które szczegółowo opisujemy w przewodniku po atrakcjach Stone Town.

Wokół House of Wonders i Old Fort#

Obszar targu otaczają dwa najważniejsze budynki Stone Town: House of Wonders (Beit al-Ajaib) i stara arabska twierdza Old Fort (Ngome Kongwe). Old Fort zostało odrestaurowane przez Aga Khan Trust w latach 90. i dziś funkcjonuje jako centrum kulturalne z butikamii, małym amfiteatrem i nierzadko muzyką na żywo. Spacer po tym miejscu przed lub po kolacji daje piękne poczucie charakteru miasta, a wieczorne światło na starych fasadach jest magiczne do fotografii. Cały historyczny kwartał stanowi naturalne przedłużenie wieczoru na targu, a my łączymy te wątki w naszym obszernym przewodniku po Stone Town.

Spacer wzdłuż nabrzeża#

Poza samymi stoami z jedzeniem nadmorski bulwar sam w sobie jest atrakcją. Wieczorami zbierają się tu lokalne rodziny, młodzież wykonuje salto do tyłu ze starego muru portowego wprost do wody, a w tle kołyszą się zacumowane dhow. To bezpłatna rozrywka, która należy do wieczoru tak samo jak jedzenie, i doskonały powód, żeby zostać chwilę po posiłku. Weź szklankę soku, usiądź na murku i pozwól, żeby wieczór toczył się własnym, leniwym tempem.

Okolica to też świetny punkt wyjścia do zrozumienia układu Stone Town. Stąd wąskie uliczki prowadzą w głąb ku bazarowi, rzeźbionym drzwiom i dawnym domom kupieckim, a w drugą stronę otwiera się widok na wodę ku Prison Island i mniejszym wyspom archipelagu. Wielu odwiedzających łączy popołudniowe zwiedzanie zabytków z wieczornym targiem, co pozwala objąć kulturę i jedzenie jednego dnia. Kto chce zaplanować więcej atrakcji w mieście, znajdzie konkretne propozycje w naszym przeglądzie atrakcji Stone Town.

Restauracje dla każdego budżetu#

Budżet – najedz się do syta za kilkanaście złotych#

Piękno Forodhani polega na tym, że jest zawrotnie tanie jak na polskie standardy. Za 20 000–30 000 TZS (mniej więcej 38–57 PLN) najesz się do syta i zdążysz spróbować kilku różnych dań w jeden wieczór. Realistyczna runda budżetowa może wyglądać tak: pizza zanzibarska za 3 000–9 000 TZS, kilka szaszłyków mishkaki, miska urojo za około 2 000 TZS i szklanka soku z trzciny cukrowej – wszystko z łatwością zmieści się w kilkudziesięciu złotych. To jedna z najbardziej opłacalnych kulinarnych przygód na całej wyspie, co czyni targ obowiązkowym punktem nawet dla tych, którzy podróżują z ograniczonym budżetem. Gdy porównasz to z ceną dania głównego w restauracji na plaży na północy wyspy, szybko zrozumiesz, dlaczego targ jest tak kochany zarówno przez plecakowiczów, jak i przez miejscowych.

Średni zakres – połącz targ z restauracją#

Jeśli chcesz przeplatać uliczne jedzenie z posiłkami w prawdziwych restauracjach, w uliczkach Stone Town jest mnóstwo lokali w średnim przedziale cenowym, zaledwie kilka minut spacerem od Forodhani. Wielu gości robi z targu swoje przystawki, a potem kończy wieczór przy kawie lub deserze w jednym z barów na dachach. W ten sposób dostajesz to, co najlepsze z obu światów – ludową atmosferę targu i spokojniejsze zakończenie z widokiem. Taki układ sprawdza się szczególnie dobrze, gdy podróżujesz z kimś, kto podchodzi ostrożnie do ulicznego jedzenia.

Nieco bardziej na luzie – bary na dachach z widokiem na morze#

Stone Town słynie ze swoich barów na dachach i kilka z nich jest w zasięgu wzroku od Forodhani. Płacisz tu więcej za widok i atmosferę niż za jedzenie, ale koktajl lub lampka wina podczas zachodu słońca nad Oceanem Indyjskim to trudno podważalny argument. Chętnie połącz późniejszego drinka tu z najedzonym brzuchem po targu – to idealne zestawienie taniego, ludowego ulicznego jedzenia z odprężającym luksusem. Dla tych, którzy planują cały pobyt w mieście, więcej wskazówek znajdziesz w naszym przewodniku po Stone Town.

Dania wegetariańskie i wegańskie#

Mimo że Forodhani zdominowany jest przez ryby i mięso, jako wegetarianin zjesz tu zaskakująco dobrze. Pizzę zanzibarską bez problemu dostaniesz z samymi warzywami, serem i jajkiem, a kilka stoisk podaje samosas, chapati, bhajia i grillowane warzywa, takie jak banan plantain czy bataty. Urojo też często można dostać w wersji bez mięsa – wtedy to mleko kokosowe, tamaryndowiec i chrupiące fryttersy z soczewicy niosą cały smak. Jeśli chcesz mieć pewność co do składników, najlepiej zapytać kucharza bezpośrednio – większość mówi wystarczająco dobrze po angielsku, żeby wyjaśnić, co jest w środku. Biorąc pod uwagę, ile kokosów, owoców i warzyw uprawia się na tej Wyspie Przypraw, znalezienie czegoś zielonego i smacznego rzadko sprawia kłopot.

Kultura kulinarna i zasady zachowania#

Jedz jak miejscowi#

Na Forodhani je się swobodnie – często na stojąco lub siedząc na murku portowym, nierzadko palcami. Kup coś przy jednym stoisku, jedz w marszu i idź do następnego – o to właśnie chodzi na nocnym targu. Miejscowi przychodzą tu w równej mierze dla towarzystwa co dla jedzenia, więc zwolnij tempo i pozwól wieczorowi się toczyć. Uprzejme „asante” (dziękuję) po suahilijsku zawsze jest mile widziane i często przełamuje lody ze sprzedawcami.

Zamawiaj z głową#

Najlepszą sztuczką jest najpierw obejść cały targ jednym kółkiem, zanim zdecydujesz, gdzie zostać. Patrz, które stoiska mają najwięcej miejscowych klientów, gdzie jedzenie jest przygotowywane świeżo na dużym ogniu i jak sprzedawcy obchodzą się z surowymi produktami pod kątem higieny. Potem wybierz stoisko, które wygląda najświeżej, i zacznij od małego – zawsze możesz wrócić po więcej. Kosztując po trochu z różnych miejsc, masz nie tylko większą różnorodność, ale też lepszą szansę na odkrycie własnego faworyta, zanim wieczór dobiegnie końca.

Przyjedź głodny i dziel się daniami#

Jedną z najfajniejszych rzeczy w Forodhani jest to, że porcje są wystarczająco małe, żeby można było spróbować wielu różnych rzeczy. Jeśli podróżujesz w grupie, opłaca się zamawiać jedno danie na raz i dzielić się nim, żeby wszyscy spróbowali wszystkiego – od pizzy zanzibarskiej po szaszłyki z owocami morza i urojo. Jest to zarówno tańsze, jak i bardziej towarzyskie, a przy tym unikasz przepchania się przy pierwszym stoisku. Myśl o targu jak o długim, ruchomym menu degustacyjnym, a nie jednym posiłku – tak robią miejscowi i tak wyciągniesz z wieczoru jak najwięcej.

Unikaj turystycznych pułapek#

Forodhani jest na ogół bezpieczne i przyjazne, ale jest kilka rzeczy, na które warto uważać. Najpopularniejsza pułapka polega na tym, że ceny nie są wywieszone i rachunek okazuje się wyższy niż oczekiwano – zawsze pytaj o cenę przed przyjęciem jedzenia lub napoju, zwłaszcza przy stoiskach z sokami i owocami morza. Wybieraj stoiska, gdzie jedzenie jest grillowane świeże przed twoimi oczami, i unikaj ryb i owoców morza, które wyglądają na leżące od dłuższego czasu bez chłodzenia. Zabierz też gotówkę w tanzańskich szylingach, bo stoiska rzadko przyjmują karty – bankomaty są w pobliżu, ale najwygodniej przyjść przygotowanym. Na koniec: tak zwani „beach boys” mogą proponować różne usługi i wycieczki – jeśli nie jesteś zainteresowany, wystarczy grzecznie, ale stanowczo podziękować. Z tymi prostymi środkami ostrożności ryzyko jest minimalne, a wieczór tym bardziej relaksujący.

Informacje praktyczne#

Godziny otwarcia i najlepszy czas na wizytę#

Targ zaczyna się zapełniać około godziny 18:00, gdy zapada zmierzch, i trwa do mniej więcej 21:00. Godziny otwarcia: około 18:00–21:00 każdego wieczoru. Przyjedź trochę wcześniej, mniej więcej o zmroku, żeby zdążyć zarówno podziwiać zachód słońca nad wodą, jak i obejść cały targ zanim zrobi się najtłoczniej. Weekendowe wieczory są najbardziej ożywione, z największą liczbą miejscowych, podczas gdy w dni powszednie może być nieco spokojniej, jeśli wolisz mniejszy tłok.

Jak tu dotrzeć#

Forodhani Gardens leżą centralnie na nadmorskim bulwarze Stone Town i łatwo tu dojść pieszo z praktycznie każdego miejsca w starej części miasta. Jeśli nocujesz w hotelu w Stone Town, zwykle wystarczy kilka minut spacerem przez wąskie uliczki – nie potrzeba ani taksówki, ani mapy. Po prostu idź za tłumem zmierzającym ku wodzie o zmroku. Jeśli przyjeżdżasz z północnego lub wschodniego Zanzibaru – na przykład z plaż na północy lub wschodniego wybrzeża – wieczorny targ Forodhani to doskonałe zakończenie wycieczki do miasta przed powrotem. Licz się z tym, że prywatny transfer lub taksówka z plaż na północy zajmuje nieco ponad godzinę w jedną stronę, więc zaplanuj sobie cały popołudniowo-wieczorny blok, jeśli robisz tę podróż.

Jeśli lecisz na Zanzibar z Polski, przelot z przesiadką (przez Kair, Doha lub Nairobi) trwa około 12–18 godzin. Do Tanzanii możesz wjechać z e-Wizą, którą wyrabia się przez internet – koszt to około 50 USD. Pamiętaj, że polskie ubezpieczenie zdrowotne (NFZ) nie działa na Zanzibarze, więc ubezpieczenie turystyczne jest obowiązkowe. Zanzibar to rejon endemiczny malarii – zalecana jest profilaktyka przeciwmalaryczna; skonsultuj się z lekarzem przed wyjazdem.

Bezpieczeństwo wieczorem#

Stone Town i Forodhani są na ogół bezpieczne wieczorami, a do zamknięcia kręcą się tu zarówno rodziny, jak i turyści. Jak zawsze w tłumie, miej oko na portfel i telefon i unikaj machania dużymi banknotami podczas płacenia. Ponieważ uliczki mogą być ciemne i labiryntowe, zaleca się trzymanie bardziej uczęszczanych tras przy powrocie, jeśli jest późno, lub wzięcie taksówki, jeśli masz kawałek do hotelu. Z odrobiną zdrowego rozsądku ryzyko jest minimalne, a wieczór staje się czystą przyjemnością.

Podsumowanie#

Forodhani Gardens to znacznie więcej niż tylko jedzenie – to miejsce, gdzie historia Stone Town, codzienne życie i kultura kulinarna spotykają się każdego wieczoru pod gołym niebem. Za kilkanaście złotych możesz spróbować pizzy zanzibarskiej, soku z trzciny cukrowej, mishkaki i niedocenionej zupy urojo, siedząc na murku portowym i patrząc, jak słońce zachodzi nad Oceanem Indyjskim. Moje trzy absolutne must-do: zacznij od świeżo usmażonej pizzy zanzibarskiej, odważ się spróbować miski urojo, którą większość turystów omija, i zakończ szklanką świeżo wyciśniętego soku z trzciny cukrowej z limonką i imbirem. Przyjedź głodny, weź gotówkę i daj sobie dużo czasu. Wieczór na Forodhani dla wielu podróżnych to szczyt całego pobytu na Zanzibarze – i doskonały punkt wyjścia do odkrywania wszystkiego, co można tu jeszcze zobaczyć, w naszym przewodniku po Stone Town.

Przeczytaj też nasz przewodnik po Nakupenda sandbank: wycieczka jednodniowa…, Prison Island (Changuu): żółwie olbrzymie… i hotele w Stone Town.

Udostępnij:

Fler guider om Zanzibar